Miszelkowy schowek

To i owo / This and that

28 listopad 2007 09:12, autor: michelle

Kilka ostatnich dni było dla mnie dość trudnych.
W niedzielę miałam imieniny (później pokażę, jakie dostałam prezenty), niestety spędziłam je kaszląc, kwękając i zużywając tony chusteczek :) Wierzę w “babcine” sposoby leczenia. Napar z kwiatów czarnego bzu, uzbieranych własnoręcznie latem, sok z owoców czarnego bzu robiony własnoręcznie jesienią, herbata z miodem i dużo czosnku… To postawi mnie na nogi, mam nadzieję :)

.

Last few days were hard for me. I had a name-day on Sunday, but I spent it coughing, groumbling and using tones of handkerchiefs. I believe in old, “granma’s” way of treatments. Brew of Elderberry flowers (which I picked and dried in the Spring), Elderberry fruit juice (which I prepared at the Autumn), tea with honey and lot of garlic… It will pull me through, I hope :)

.

Na koniec - jeszcze trochę biżuterii, także wystawionej na aukcji charytatywnej.

.

At the end - one more jewellery set. I call it “honey-like”, and it’s on charity auction here.

15.jpg

Kategoria: Biżuteria, Robótki, Z życia wzięte | »

Jedna odpowiedź

  1. Julie Fredericksen UNITED STATES

    I am so sorry you have been ill. I hope you are better now.

    What is a name day?

    I love this amber colored jewelry.

    Julie

Skomentuj

Uwaga: Moderacja komentarzy jest włączona, więc musisz czekać na publikację swojej wypowiedzi. Nie ma potrzeby wysyłania kilku pod rząd.

  • [Home]
  • [O mnie]
  • [Ogródek]
  • [Stadko]
  • [Zdjęcia]
  • [Kontakt]

Tu bywam

Tu zaglądam

Zaprzyjaźnione blogi

Kategorie

Najświeższe komentarze

Archiwa