“Craftladies”
michelle
… to forum skupiające dziewczęta i kobietki w różnym wieku, które łączy wielka pasja: robótki wszelkiej maści. Dziś odbyło się (z mojej inicjatywy) spotkanie naszego forum i zgodnie z założeniami, miało ono formę warsztatów.
Rozpoczęłyśmy tradycyjnie, od herbatki :) Potem pobawiłyśmy się w “Trzy po trzy” - czyli każda z nas pokazała i omówiła trzy swoje prace. Zachwytom i komentarzom nie było końca. Potem filcowałyśmy na mokro - na uprzątnięty stół “wjechały” płachty folii bąbelkowej, w powietrzu unosił się zapach mydła i para wodna, a na ubraniach osiadały kłaczki czesanki :)
Ufilcowałyśmy sobie każda po kwiatku - i każda zachwycona była swoją produkcją :) Nawet ja - mimo że w pośpiechu zabrałam z domu czesankę tylko w burych kolorach - jestem niesamowicie dumna z mojego kwiatostwora :) To nic, że mój K. spytał najpierw “czy to te kwiaty co zjadają owady?”, a potem ponaglany dodał “tak, tak ładne…to… coś”.
Rozgrzane i zziajane filcowaniem zrobiłyśmy małą przerwę na obiadek - przepyszne bułeczki Izuś cieszyły się wielkim powodzeniem, a na deser wprost rozchwytywane było tiramisu Kasieńki. Po przerwie - w ruch poszły szydełka i igły do filcowania na sucho, a także preparaty do decoupage’u.
Ja sama ufilcowałam kwiatek i kulkę na mokro, kulkę na sucho, do tego zrobilam na szydełku kuleczkę na wisiorek i serduszko jeszcze niewiadomego zastosowania.
Najzabawniejszy moment? Jedna z dziewcząt pyta: “To kwiatek? Śliczny!”
Na to druga: yyyyy… nie, to serduszko…
Jednym slowem - było cudownie inspirująco, niesamowicie pouczająco i całkowicie kreatywnie !
.
Craftladies it’s a phorum for girls and women who love crafts. Today (it was my idea!) we organized meeting of craftladies :) and we made it as a workshop :) We wet felted, then we needle felted, we made some decoupage, and we learned how to needle-craft. My friend prepared some tasty meals.
One of the funniest moment was when my friens asked: Oh, it’s a flower, isn’t it? It’s beautiful!
And the other who made it said: yyyyyy… no, it’s a heart…
Our day was extraordinarily inspiring, wonderfully instructive and absolutely creative! I made a flower using wet felting technique, then beads (using wet and needle felting) and then I crocheted a bead and a heart.
Kategoria: Robótki, Z życia wzięte |
»

![[Home]](http://michelle.schowek.net/wp-content/themes/michelle/images/button_home.png)
![[O mnie]](http://michelle.schowek.net/wp-content/themes/michelle/images/button_omnie.png)
![[Ogródek]](http://michelle.schowek.net/wp-content/themes/michelle/images/button_ogrodek.png)
![[Stadko]](http://michelle.schowek.net/wp-content/themes/michelle/images/button_stadko.png)
![[Zdjęcia]](http://michelle.schowek.net/wp-content/themes/michelle/images/button_zdjecia.png)
![[Kontakt]](http://michelle.schowek.net/wp-content/themes/michelle/images/button_kontakt.png)
27 styczeń 2008, 0:16
WoW, rewelacyjne są takie spotkania ;-) zazdroszczę takiej soboty ;D
27 styczeń 2008, 9:50
Miszelko to był neisamowity dzień, tylko Ty mogłaś wpaść na takie cudowny pomysł! Leżąc już w łóżeczku pomyślałam sobie, że tak się odstresowałam, jak już dawno nie! To jest niesamowite, że każa z nas umei robić coś innego i możemy się od siebie nawzajem uczyć. Dzięki jeszcze raz! :*
27 styczeń 2008, 12:55
Zazdroszczę takich koleżanek pod ręką. Chociaż może powinnam się rozejrzeć po Warszawie i też znajdę takie grono? ^^
A kwiatki które zjadają owady też są potrzebne! I wyjątkowo piękne, co również potwierdza Twój filcowy kwiatek, bardzo mi się podoba! *^v^*
27 styczeń 2008, 20:19
Filcowanie na mokro…człowiek uczy się całe życie :).
29 styczeń 2008, 2:09
Joanno, jedna z dziewcząt przyjechała do nas z Warszawy :)
a spotkanie było przecudowne i bardzo inspirujące!