Feed on
Posts
Comments

Monthly Archive for Lipiec, 2008

Zakładki / Bookmarks

Pomiędzy malowaniem, kupowaniem cementu i rurek udało mi się wziąć udział w kolejnej wymiance organizowanej na forum Craftladies. Tym razem tematem były zakładki do książek, a nowością – każda z nas robiła neispodziankę dla dwóch osób. Co za tym idzie, każda także dostała 2 zakładki.

Poszczęściło mi się, bo w pierwszej paczuszce od mojej zakładkodawczyni dostałam już 2 prezenciki :) Naithana nie mogła zdecydować się, którą zakładkę wysłać, więc wysłała obie ;) Jedną papierową, w sam raz na zimowe wieczory z książką, i drugą- szydełkową, wiosenną.

bookmark.jpg bookmark1.jpg

Niedługo potem nadeszła kolejna przesyłka- z następną zakładką, tym razem od Spinki, z Majsterkowego Pola.

bookmark2.jpg bookmark3.jpg

Ja również zrobiłam zakładki dla dwóch dziewcząt. Dla Bergamotki na zakładce namalowałam sowę, bo Berg lubi sówki.

bookmark5.jpg bookmark6.jpg

Druga zakładka była dla Joani, która ma małego synka, któremu na pewno czytuje bajki. Dlatego właśnie decoupage’owa zakładka z misiowym wzorkiem.

dlajoani1.jpg dlajoani1a.jpg

Uwielbiam wymianki :)

In the meantime of painting, buying cement and pipes I took part in swap organized on Craftladies phorum. This time we made bookmarks, and each one was making bookmarks for two girls, so everyone received two bookmarks.

In first package I received as many as two bookmarks already. Naithana couldn’t decide which one she have to send – so she sent me both :) One is made of paper and it will be great for winter evenings, and the other one make me think about spring.
Few days after – another package came. Spinka sent me another wonderful paper bookmark.
Of course I made two bookmarks too. Bergamotka loves owls, so I handpainted owl for her. Joania has a little son, so with decoupage technique I made bookmark with teddybear for her. She can use it when she will read books to her son :)

I love swaps :)

Halo, jeszcze żyję :) Nic mnie nie przygniotło – z wyjątkiem odpowiedzialności, nic nie spadło mi na głowę – z wyjątkiem kilku problemów i utrudnień.

.

To najdłuższa moja przerwa w blogowaniu od chwili zaistnienia Schowka… Przez ten czas zdążyłam kilkakrotnie już załamać się całkowicie i kilkakrotnie odzyskać dobry humor – a wszystko to oczywiście za sprawą wykańczania mieszkanie. Trudno powiedzieć, kto tu kogo wykańcza – ja mieszkanie czy ono mnie ;) Jak sobie ostatnio zdałam sprawę – nie pamiętam już kiedy czytałam coś innego niż etykieta na kleju, farbie czy instrukcja składania sprzętu :)

.

Wszystkie terminy zostały przekroczone, wszystkie błędy – popełnione.

Wszystkim dziękuję za trzymanie kciuków :) Mam nadzieję, że już niedługo napiszę z nowego domu :)

Malujemy mieszkanko - we paint our flat

Hello, I’m still alive,nothing happened, just… everything happened :)

.

It’s the longest brake sice my blog came into existence… For that time I was in despair few times, and few times I regain good humour, and of course my flat was the reason. Now I don’t know exactly if I finish my flat or my flat finishes me :) Lately I realized, that for many weeks I had no time for reading nothing else but labels on paints and cements or „how to use” instructions :)

.

All dead-lines are postponed, all mistakes were made :)

Thank you for your support and for keeping your fingers crossed. I hope that next time I wil post from my new home :)

Tak, zaniedbałam mój Schowek. Przyznaję. Tak, zaniedbałam znajomych i przyjaciół. Szczerze żałuję, zwierzaki spogladają na mnie z wyrzutem, niedopieszczone. Nie przeczę. Tak, moja skrzynka mailowa pęka w szwach, Flickr leży odłogiem, a czytnik kanałów RSS niedługo wybuchnie. Moja wina.

.

Jest ku temu jednak poważny powód – mam mocne alibi i wspaniałe usprawiedliwienie.

.

Przeprowadzka zbliża się wielkimi krokami – póki co jednak – należy wykończyć miejsce zamieszkania :)

Oto jakimi „robótkami” zajmowałam się ostatnio :)

babi1.jpg

babi2.jpg

Cały dwutygodniowy urlop spędziliśmy na pracy, chwilami dość ciężkiej.

Niniejszym dodaję do Schowka nową kategorię – „Dom” :)
Trzymajcie kciuki, żebysmy zdążyli na czas :) Przeprowadzka zbliża się naprawdę wielkimi krokami :)

.

Yes, I neglected my Schowek. Yes, I neglected my friends and relatives. I truly regret – my animals looks at me reproachfully. I don’t deny it. I admit, my mailbox is overloaded, my Flickr lies fallow, and my feed reader is near exploding. Yes, it’s my fault.
But I have weighty reason and great alibi.

.

Our removal approaches, and for now – we have to finish work in our new flat. Those are „crafts” which I make lately :) Whole 2 week holidays we spent on hard work. Keep your fingers crossed, because time passing by and our moving day is soon – we have to make it all on time! I added new category on my blog – it’s „Dom” (it’s „Home” in Polish).