Feed on
Posts
Comments

Monthly Archive for Luty, 2011

To już 12 wspomnienie na wyzwanie organizowane wspólnie ze Srebrną Akacją! Tym razem to moje Drzeczkowskie wspomnienie. I znowu to tak naprawdę nie jedno, a wiele, wiele wspomnień, związanych z Drzeczkowem i moją przyjaciółką Anią (o Ani pisałam już kiedyś i poświęciłam jej anielskiego scrapa). Na wspomnieniowym layoucie zdjęcie wykonane podczas mojej pierwszej wizyty we wspaniałym Aninym domu, na początku naszej przyjaźni. Na zdjęciu Ania z Tatą i psem Ciapkiem. Journaling bardzo osobisty wiec jest na odwrocie :)
Gwoli informacji – poznałyśmy się na studiach biologicznych i dzielimy do dziś biologiczne i ogrodnicze pasje – stąd taki a nie inny styl scrapa :)

Its already twelfth memory for challenge with Srebrna Akacja! This time it’s Drzeczkowo memory. Once again it’s not a single memory, but many many memories relevant with beautiful place Drzeczkowo and my best friend Ania (I wrote about her several times and she’s on my angel layout). On my memory layout there is a photo taken during my first visit in Drzeczkowo, at the beginning of our friendship. There are Ania and her Dad on a photo, with their dog Ciapek. Journalling is very personal so it’s at the back of layout.
As an information – we have met during studies – we studied biology and we still share biological and garden passion, so that’s why my layout is in that style.

Kolejny wpis w wędrującym albumie – tym razem na warsztat trafił album „Cudze chwalicie” Kachy. Miałyśmy opisać w nim miejsca w naszej okolicy jakie warto obejrzeć i zwiedzić.Ostatecznie zdecydowałam się na wpis poświęcony Szreniawie – a konkretnie muzeum rolnictwa, w którym bywam co roku, w czasie organizowanego tam jarmarku Wielkanocnego.

W moim wpisie znalazła się mapka, zdjęcia z ekspozycji w muzeum…

…i krótki opis muzeum schowany pod zdjęciami.

It’s next round robin album – this time it’s Kacha‚s album. The title is taken from the well known Polish saying – foreign you commend, what you own – you don’t know. We had to write there description of some place worth sight seeing, so I wrote about The National Museum of Agriculture and Agricultural-Food Industry in Szreniaw. I visit it every year, during Easter market. I included a small map, photos and few words about museum.

Zaproponowano mi współpracę w ramach Design Teamu sklepu Pasart.pl – moje wypociny będzie więc można oglądać tutaj :) Nie ukrywam, że propozycja bardzo mnie ucieszyła – byłam po prostu rozanielona :) Pierwsza praca z produktów sklepu jest więc radosna i rozmarzona – to anielski wisiorek, z koralików w błękitach i z posrebrzanymi skrzydełkami.

I was invited to Design Teamu Pasart.pl‚s store. So my project will be published here :) It made me very happy, so my first project was light and happy – it’s angel pendant in blue color with silver wings.

Butelka / Bottle

…Tym razem na stoliku stała buteleczka („Na pewno nie było jej tu przedtem” – pomyślała Alicja) (…) Ta buteleczka jednak nie miała napisu: Trucizna. Alicja zdecydowała się więc skosztować płynu. Był on bardzo smaczny miał jednocześnie smak ciasta z wiśniami, kremu, ananasa, pieczonego indyka, cukierka i bułeczki z masłem), tak że po chwili buteleczka została opróżniona. ..

…This time she found a little bottle on it, (‚which certainly was not here before,’ said Alice,) and round the neck of the bottle was a paper label, with the words ‚DRINK ME’ beautifully printed on it in large letters.
However, this bottle was NOT marked ‚poison,’ so Alice ventured to taste it, and finding it very nice, (it had, in fact, a sort of mixed flavour of cherry-tart, custard, pine-apple, roast turkey, toffee, and hot buttered toast,) she very soon finished it off…

Calineczki / Inchies

Inchies, zwane po polsku zdrobniale „calineczkami” to tycie formy artystyczne o wymiarach cal na cal. Kiedy na ostatnim spotkaniu scrapujących poznanianek Cynka zaproponowała żeby je zrobić, najpierw oczywiście z entuzjazmem przytaknęłam. Co może być trudnego w takich maleństwach, pomyślałam. Potem wycięłam z papieru bazy pod moje calineczki i zamarłam. Jak można zmieścić cokolwiek w tak mikroskopijnym skrawku!
Ostatecznie jednak, gdy przemogłam pierwsze obawy, zabawa bardzo mi się spodobała. Nie mam tylko jeszcze pomysłu na sposób przechowywania, bo przecież inaczej pogubię te okruszki?

Inchies in Polish we call „calineczki” (inch in Polish is „cal” and „Calineczka” it means Thumbelina). Inchies of course measure 1inch x 1inch. And when on our last meeting Cynka suggests to make them, I agreed. But then, when I cut out piece of paper for inchie base – I was really shocked. How I could ever made something artistic on something THAT small? Finally I did and I really like it. But I think how to store those tiny little scraps? Text on ichies is: At spring whole world smile to me.

Makatka / Tapestry

A dziś będę się chwalić, bo na Allegrowym WOŚPie upolowałam coś wspaniałego :)
Marysia z Baju-Baju prowadziła jakiś czas temu świetny projekt – interaktywna makatkę, w której tworzeniu mógł brać udział każdy zaglądający na jej bloga. Całą historię i kolejne etapy powstawania makatki znajdziecie tutaj (czytajcie od dołu!).

Makatka jest urocza! Kiedyś zawiśnie w pokoiku mojego dziecka, a póki takowego brak, poważnie zastanawiam się czy jej sobie na jakiś czas nie przywłaszczyć :)

Na odwrocie znajdują się nicki i adresy www blogerek, które brały udział w tworzeniu tego cuda.

Today I have to share with you what I found and bought on Allegro WOŚP (big Polish charity auction site which starts once a year). :)
Marysia from Baju-Baju made great project some time ago – interactive tapestry in 10 steps. Blogers provided ideas and Marysia realized them.Whole history and all milestones of the project you can findhere (read from the bottom!).
And on the back of the quilt there is list of nicknames and sites of people who was involved in this project. Tapestry will some day be in my child’s room, but till I don’t have a child – I will probably borrow it :)

Older Posts »