Feed on
Posts
Comments

Monthly Archive for Maj, 2011

Majowy lift / May lift

Kartka na zabawę liftową z forum Scrappassion – tym razem liftowałyśmy kartkę Oliwiaen.

Card for a lift game on Scrappassion phorum – this time we lifted Oliwiaen‚s card.

Bańki / Bubbles

…na fali rozmaitych refleksji – bańkowy scrapek urodzinowy. Ania sprezentowała mi urządzenie do baniek, czym nieco ukoiła mój żal, że nie mogłam być na poznańskim bańkowym flashmobie – zainteresowanych odsyłam np. tu, gdzie można znaleźć zdjęcia z tej wspaniałej akcji lub tu, gdzie możecie zobaczyć film.

In time of many reflections I made also my birthday bubbles scrap :) Ania gave me this bubble tool – I was so sad that I was absent at Poznań bubbles flashmob last weekend. You can see some photos here or here, where you can watch a film.

Kwiaty / Flowers

…dla mnie. Słoik na myśli #63 namawia: kup sobie kwiaty. Rzeczywiście, w tej materii najlepiej liczyć na siebie :) Zrobiłam sobie więc mały bukiecik, a potem lekko go obrobiłam.

Tekstura od  Distressed Jewell stąd, kwiatki moje, urodzinowe :)

…for me. Thoughts jar #63 is persuading: buy yourself some flowers. Indeed, you can rely on yourself in that case. So, I made myself small bouquet, and then I took photo and little disstressed it.

Texture is from Distressed Jewell , and flowers are mine, for birthday :)

Comiesięczne spotkanie skrapujących Poznanianek już za nami (krótkie sprawozdanie tutaj). Tym razem wymiankę sponsorowała literka L.

Od razu wiedziałam, że L to lampa i lektura :)
Podstawa ikeowej lampy HEMMA i papierowy klosz, oklejony fragmentami książkowego tekstu przy pomocą kleju do decu Decopatch połączone razem dały lekturową lampę :)

We had our monthly scrappbooking meeting last week. This time our swap was sponsored by letter L.  L is for lecture and for lamp, so I made lamp using IKEA HEMMA lamp and paper lampshade, old book and decoupage glue.

Tym razem w słoiku myśli w rolach głównych – marionetki (słoik nr 61).
To mój teatrzyk…

…i czarny koń :)

Natomiast cały czas plącze mi się po głowie cytat: „Nikt nie steruje własnym życiem, Ender. Najlepsze co można zrobić, to pozwolić sobą kierować tym, którzy są dobrzy, którzy cię kochają.” Orson Scott Card, Gra Endera.
.
This week there are marionettes in Thought jar #61. So here’s my small theatre and my black horse. And the quote for the occassion: Nobody controls his own life, Ender. The best you can do is choose to fill the roles given you by good people, by people who love you. Orson Scott Card, Ender’s game.

Dmuchawce / Dandelions

…były tematem słoika na myśli nr 60. Dla mnie są symbolem krótkotrwałości i ulotności – ot taka efemeryda, niczym jednodniowa jętka. Żółty, złocisty kwiat, a następnego dnia garstka białego puchu rozwiana wiatrem.
Zapakowałam więc moje dmuchawce do buteleczki, aby je na dłużej zatrzymać.

Do towarzystwa dodałam im moja wersję „carpe diem” i fragment wiersza Wisławy Szymborskiej.

Jak się później okazało, taką dmuchawcową zaprawę zrobiły też Cynka i Joasia.

Puszka znaleziona gdzieś na działce, zwieńczenie wygrzebane w starej rzeźni (to chyba coś w rodzaju uchwytu do szuflady), część okładki do książki z Rzeźni również.

Dandelions were the subject of Thought jar #60. For me they are the symbol of evanescence and transience – small golden flower and next day – a fist full of white fluff. So I tried to keep it in the bottle. It appears that Cynka and Joasia tried to make conserver dandelions too.
Tin was discovered in my garden, bookcover and metal part was bougt in Stara Rzeźnia flea market.

Tags:

Older Posts »