…z lawendowymi gałązkami. Jest malutkie, takie w sam raz by włożyć weń parę kolczyków i dać ten komplecik w prezencie. :) Eksperymentuję z różnej grubości warstwami cracku i udało mi się osiągnąć bardzo drobne, delikatne spękania.
…with lavender twigs. This box is so small, that you could put only one pair of earrings in it and give it all as a gift :) I made experiments with crack medium and I get very small and delicate cracks.
W życiu każdej osoby zajmującej się decoupage’m nadchodzi taki moment, że używa wzoru aniołków Rafaela :) To chyba najbardziej oklepany wzór na świecie :) Te doniczki robiłam na zamówienie dla znajomej - ofiarowała je pod choinkę swojej przyjaciółce. Muszę powiedzieć, że wyszły nieźle. Aparatu dopadłam w ostatnim momencie, tak więc doniczki są już opakowane - chyba jednak przez celofan widać szczegóły :) Pokrótce - medium do spękań i serwetki, złota konturówka do szkła do podmalowania detali i rafia na obrzeżach doniczek.
Each person who decorate things with decoupage technique sooner or later use pattern with Rafael’s angels. It’s the most hackneyed pattern in the world :) These flowerpots I made for my workmate - she gave them as a Christmas goft to her best friend. I think that my flowerpots are not bad. It’s “last minute” photos, so they are already packed - but I think it’s possible to see the details through the cellophane. In short - medium for cracks, paper serviette, golden liner for details and a raffia on the edges of pots.
Lubicie fiołki? Ja przepadam za nimi :) Mało jest rzeczy równie uroczych, co słodko pachnący fiołkowy bukiecik :) Na same fiołki przyjdzie nam troche poczekać, póki co mogłam nacieszyć się fiołkową szkatułką.
Do you like sweet violets? I adore :) There is only a few things as charming as sweet fragrant violets bouquet. :) We have to wait to enjoy violets itself, but for now I could enjoy my violet box.
Kosztowały mnie dużo pracy i… nerwów, ale udało się :) Jestem zadowolona z efektu końcowego, bo strasznie się namęczyłam przy malowaniu zawiasów i tych drewnianych pałączków, na których się otwierają szufladki. To była katorga! Nie mogłam także wygodnie operować pędzlem przy malowaniu wnętrza dolnych szufladek - np. musiałam przełożyć pędzel z lewej strony pod uchwytem, po skosie, żeby pomalować prawą stronę tylnej ścianki pojemniczka na dole.
.
Napociłam się i naprzeklinałam :)
It took me lots of work and I put much effort… but I’ve managed to do it :) I’m satisfied with final look of these container for threads and needles. To paint all these wickets and wooden bails - it was real torture! I couldn’t paint it in the ordinary way , because I wouldn’t able to move the brush freely! For example I had to put it from the left side slantwise under the bail to paint properly left back inner parts.