
22 kwiecień 2008 07:50, autor:

michelle

Nie, to nie mój dzisiejszy obiad :) Na nieocenionym forum Craftladies zorganizowałyśmy kolejną wymianę - tym razem - zadaniem było wykonanie i wysłanie do wylosowanej osoby poduszeczki na igły. To cudo powyżej to poduszeczka na igły którą dostałam w tej wymianie - od Gizabell :) Jest przepięknie ufilcowana, cudowna i wspaniała! I co za wspaniały pomysł!

No, it’s not my dinner for today :)
At Craftladies phorum we organized next swap. This time it was pincushion swap. And this small cutie it’s pincushion which I received from Gizabell :) It’s felted, and it’s so lovely, wonderful and awesome! And what a great idea!
Kategorie: Swap, Z życia wzięte |
Komentarzy: 8

13 kwiecień 2008 19:48, autor:

michelle
Kolejną częścią mojego “Podaj dalej” było przygotowanie paczuszki dla Jeanet.
Zaczęłam od zrobienia prostego kompletu biżuterii…

…który wspaniale mieści się w pelargoniowym pudełeczku, które pokazywałam już wcześniej.

Ponieważ moja fascynacja laleczkami Dotee nie słabnie, zrobiłam kolejną Dotee specjalnie dla Jeanet.


Potem uszyłam jeszcze małą torebeczkę, żeby móc zapakować do niej wszystkie drobiazgi.

Do mojej paczuszki dołożyłam też kilka rzeczy, które mogą się przydać do scrapbookingu czy innej twórczości, a także - ozdobiony decoupage’owo słoiczek pełen suszonych grzybów. Grzyby dlatego, że podczas korespondencji z Jeanet okazało się, że w Holandii nie ma zwyczaju jesiennych grzybobrań. A więc to taki polski, kulinarny akcent :)

Wcześniej, jeszcze przed “Podaj dalej” umawiałyśmy się z Jeanet na tzw. “photoswap”. Fotowymiana polega na tym, że przesłałyśmy sobie nawzajem wybrane zdjęcia w wersji elektronicznej. Potem, każda z nas miała wydrukować lub wywołać odebrane zdjęcia, a następnie wykonać scrapowy layout z ich wykorzystaniem. Po nadaniu i odebraniu przesyłek, każda z nas będzie miała swoje zdjęcia w layoucie wykonanym przez koleżankę :) To moja część naszej wymiany:


Wszystko to opisała także Jeanet, na swoim blogu w tym wpisie.
.
Next part of my “Pay it forward” was making some gifts for Jeanet.
I started from making simple and elegant set of jewellery,which perfectly fits to my geranium wooden box, which I made lately. I’m stil in love with Dotee dolls, so I sewn one especially for Jeanet. Also, I made small bag for all that stuff. I added few craft supplies, and jar decorated with decoupage technique. The jar is full of dried mushrooms, because Jeanet told me, that in her country there is no tradition of picking mushrooms at the autumn. So it’s polish and culinary accent :)
Some time ago (before “Pay it forward”) Jeanet and me decided to make a photoswap. We sent photos by e-mails to each other. Then, I made a scrapbooking layout using Jeanet’s photos, and she will make one using my photos. It was great fun to do that, and you can see results of it! I hope that Jeanet likes my surprise, you can see it on her blog here.
Kategorie: Biżuteria, Swap, Scrapbooking, Decoupage, Szycie, Robótki |
Komentarzy: 4

11 kwiecień 2008 11:34, autor:

michelle
Pamiętacie akcję “Podaj dalej” w której biorę udział? :) Jednym z projektów, które czekały na ukończenie były właśnie przesyłki do tej akcji.
Dziś swoje prezenciki zrobione ręcznie przeze mnie odebrała Bogna. Ponieważ wielką radością Bogny jest jej malutki synek - Bruno, postanowiłam przygotować dla niej scrapowy album z jego zdjęciami. Przyznaję, że większość albumu zrobiłam używając gotowego zestawu scrapbookingowego, przywiezionego z Warszawy. Jednak starałam się nadać mojej pracy bardziej osobistego wyglądu, używając elementów spoza kompletu.
Oto albumik…

…i jego zawartość:




Praca nad albumem tak mnie pochłonęła, że zapomniałam całkiem o zostawionym na gazie garnku z kapustą… Byłoby miło powiedzieć, że pozostało po niej tylko wspomnienie… Niestety, tym co po niej pozostało był głównie ohydny zapach spalenizny :)
.
Do Bognowej paczuszki dołączyłam także parę kolczyków (niestety zapomniałam zrobić im zdjęcie) oraz lusterko ozdobione decoupage’owo.

.
Do you remember “Pay it forward “ action? :) One of my not finished projects were handmade goodies for this action. Today Bogna received my handmade “Pay it forward” gifts. She has sweet little son, so I decided to make scrapbooking album with his photos for Bogna. I was so excited during making this album that I forgot about big pot of sauerkraut, which I left on a gas-stove… It would be nice to say that only memories left… But unfortunately - mostly terrible smell of burnt sauerkraut left in my house :)
I added pair of earrings to Bogna’s packet (but I don’t have photos) and wooden mirror decorated with decoupage technique.
Kategorie: Swap, Scrapbooking, Decoupage, Robótki |
Komentarzy: 4

23 marzec 2008 09:58, autor:

michelle
Na forum Craftladies zorganizowana została wymiana laleczek Dotee. Wzięłam w niej udział i dostałam przepiękną laleczkę zrobioną przez Kasieńkę (możecie zobaczyć laleczkę także tutaj). Laleczka jest w moich ulubionych brązach i beżach, w dodatku - z mojego ulubionego materiału z IKEI! Do tego niebieskie koraliki… ech, jest prześliczna! Dziękuję Ci Kasiu!


On Craftladies phorum a Dotee dolls swap was organised. I took part in it and look what I received from Kasieńka! You can see it also on her blog, here. This doll is in my beloved brown and beige colours, and she was made from my favourite IKEA fabric. And those small blue beads… oh, she is cute! Thank you, Kasieńka!
.
Ja z kolei robiłam laleczkę dla Mamoon.
Dotee musi w czymś podróżować, dlatego najpierw zrobiłam dla niej małą torebeczkę…

…a potem samą Dotee…


…z dzwoneczkiem :)

Możecie zobaczyć tę laleczkę na blogu jej nowej właścicielki - tutaj. Nazwałam moja Dotee Truda (od Gertrudy), ale wiem, że Agata dała jej na imię Honorata :) W tym imieniu też jej do twarzy - a raczej do warkoczy :)
Najzabawniejsze jest to, że zarówno laleczka którą zrobiłam, jak i ta którą wykonałam zostały uszyte z tego samego materiału i w podobnej, vintage’owej stylistyce.
.
I had to make Dotee doll for Mamoon. Firstly I made a little bag for doll - then the doll with tiny bell ( you can see my doll here). I named my Dotee Truda (it’s from Gertruda name) but I know that because of her braids Agata gave her name Honorata :)
The most funny thing is that both dolls - that one which I received and that which I made - they were made from the same fabric and in that same vintage style.
Kategorie: Swap, Szycie, Robótki |
1 komentarz