Miszelkowy schowek

„D-day”

19 sierpnia 2010 11:37, autor: michelle

Kolejne spotkanie poznańskiej scrapującej rodzinki odbyło się na działce u Doroty. Wakacje i sezon urlopowy nieco okroiły nam skład zespołu, który tym razem reprezentowała tylko piątka dziewuszek: Guriana, Cynka, Dunia, Gooseberry i ja. Tradycyjnie odbyła się nasza alfabetyczna wymiana – tym razem sponsorowana przez literkę D.

Jeszcze zapakowane wymiankowe prezenciki kusiły…

Ja przygotowałam Dwa Dżemiki (własnej roboty oczywiście), Dziurkacz Dzwoneczek i Domkową karteczkę z życzeniami na D – i mój zestaw trafił do Cynki.

Sama dostałam – również od Cynki – Drabinę z przesłaniem na dołączonym tagu, tradycyjną już Cynkową literkową rameczkę i Dropsy od Gooseberry.

A tu wszystkie nasze Dary w komplecie :)

Po rozpakowaniu prezentów i nacieszeniu się nimi, oraz krótkiej lecz słodkiej konsumpcji, zabrałyśmy się do pracy. Tym razem umówiłyśmy się na przygotowywanie baz pod scrapy. Jedną z nich ofiarowałam Gurianie, która już wykorzystała ją do zrobienia pięknego scrapa – zajrzyjcie tutaj żeby zobaczyć gotowy layout.

Rozochocona, zrobiłam jeszcze kilka baz 30×30, komplet baz akrylowych na mały albumik, a także bazy 20×20 metodą Kasi-Szkieuka przy czym Cynka niemalże zmusiła mnie do przełamania wewnętrznych oporów i użycia farb w kolorze żywej czerwieni i pomarańczu.

Gdy Gooseberry i Dunia porzuciły nas wracając na łono rodziny :) zrobiłam jeszcze 2 kartki, ale zdecydowanie najfajniejsza była zabawa z kolażami wg przepisu drugiej szesnaście. Ze sterty gazet wygrzebałyśmy Film, Click i Galę. Każda wzięła po gazetce, budzik w komórce odmierzał czas. Po 15 minutach – zamiana pismami i kolejna rundka. W ten oto sposób po 45 minutach każda z nas miała gotowe 3 kolaże. Trzeci był najtrudniejszy, bo po pierwsze trafił mi się wtedy Click, a po drugie – z gazety niewiele już zostało.

Z resztek pism już na spokojnie zrobiłam jeszcze ostatni kolażyk.

Jeszcze tylko rzućcie okiem na plon naszych zabaw.

Last week we’ve met again our Poznań scrapers team :) This time many girls were absent, so there were only Guriana, Cynka, Dunia, Gooseberry and me. Our traditional craft alphabet swap this time was connected with D letter. On photos you can see wrapped gifts, my package which Cynka reveived (two jars of homemade jams and puncher with bell shape – in Polish all those words are for D letter), and I received a ladder with tag from Cynka (ladder is also for D in Polish). Then we had lovely sweet dessert, and then we had workshops – this time we’ve prepared scrapbooking layouts bases. One of my layouts I gave to Guriana – she made lovely layout! Then I’ve made some few more, and cards, and also we played with druga szesnaście recipe for quick collage – it was great fun! We had only 3 magazins, and we cut out illustrations and text and made collages during 15 minutes – then we exchanged magazines, so after 45 minutes every girl had 3 collages, and it was difficult to make the third one, cause magazine was extremely used :) I loved this game and I made fourth collage using those bits and pieces which left. And look how many things we’ve created!

Kategorie: Scrapbooking, Z życia wzięte | Komentarzy: 2 »

Jeszcze raz o zlocie / One more time about the meeting

23 czerwca 2010 06:45, autor: michelle

Czas już pozwolić uleżeć się wspomnieniom, wkleić bilety do pamiętnika a zakupione przydasie schować na miejsce. Zanim jednak to nastąpi – dziś będzie ostatni raz o zlocie :) Najpierw identyfikator zlotowy – uszyty z resztek materiałów. Wyszedł mi nieco zbyt duży, ale za to ile było z nim frajdy!

Identyfikator

It’s time to keep the memories, place the tickets in the diary, and supplies which I bought put on its drawers and shelves. But before it, I want to show something more. First it’s the name tag – for the contest – I made it with bits and pieces of my fabrics. It was quite big name tag :)

.

Pudełko na wymiankę – znowu wykonałam ten sam numer, co w zeszłym roku – zapomniałam obfotografować go wcześniej, więc na ostatni moment robiłam zdjęcia zewnętrza :) Nie wiem niestety do kogo trafił, a chętnie dowiedziałabym się, czy zawartość się spodobała :) Pudełko kartonowe, do tego farba akrylowa i decoupage, zdobienia stemplami i Staz On.

Pudełko

Do pudełka dołączyłam jeszcze taga z krótkim liścikiem.

Tag

We had box swap on the meeting. I made the same mistake like last year I didn’t take the photos of my works! So I took it „last minute” – my box is decorated with decoupage technique and stamped with Staz On. I added a tag with short letter to it.
.
Sama wylosowałam piękne pudełko Zuzy – piękne, w turkusach…

Pudełko Zuzy

…z przemiłą i cudną kartką, pełne misternych cudeniek – które na pewno wykorzystam do ostatka! :) Dziękuję :)

Pudełko Zuzy

I get the beautiful box from Zuza – in turquoise colour with lovely cut out shapes. I will use it till last scrap! :)
.
Kolejna atrakcja to konkurs połączony z wymianą zapiśnikową. Tutaj już w ogóle zawaliłam sprawę, bo o ile poświęciłam swojemu zapiśnikowi całe popołudnie szycia, klejenia, bindowania, o tyle zdjęcia nie mam żadnego. Jeśli uda mi się odnaleźć osobę, do której trafił, może załatwię jakieś fotki. Tymczasem więc pochwalę się zapiśnikiem który trafił do mnie, autorką jest aankaf. Jest przepiękny!

Zapiśnik

Next attraction was notes contest with swap. I don’t have my own notes’ photos, but I can show how lovely notes I received from aankaf. Thank you!
.
Wybierając się na zlot zabrałam ze sobą jeszcze coś – upominek dla drugiej szesnaście, której prace inspirują mnie i zachwycają nieodmiennie. Swoim słoikiem myśli na Craft Imaginarium zaprosiła nas do bogatego świata swojej wyobraźni i kreatywności. Aby jej za to podziękować, zrobiłam jej w prezencie mój własny, miszelkowy słoik myśli. To bardzo osobisty słoik – pełen moich emocji, ulubionych aforyzmów, drobnych przedmiotów, skrawków życia i moich wytworów (zdjęcie poniżej autorstwa 2:16, bo ja oczywiście nie zrobiłam własnego :) Część zawartości słoika możecie zobaczyć tutaj.

Słoik myśli

When I went to meeting, I had one more thing with me.  It was gift for druga szesnaście – her works are inspiring me and I love them. Her Jar of thoughts on Craft Imaginarium is the invitation to the world of her imagination and creativity. Just to thank her, I made my own jar of thoughts. It’s very personal jar – full of my emotions, favourite aphorisms, small items, my life bits, and my works. Photo below was taken by 2:16 cause I don’t have any :) Part of my jar’s content you can see here.
.
O ile samo przygotowywanie słoika już było dla mnie wielką przyjemnością, o tyle jeszcze większa czekała na mnie na spotkaniu – nie tylko poznałam osobiście drugą szesnaście, ale też dostałam na własność jedną z jej pięknych prac! I to w dodatku o mnie! :)

Collage

To prepare the jar – it was great pleasure. But the bigger pleasure waited for me on meeting. Not only I met druga szesnaście personally, but also I received lovely gift from her – one of her beautiful collages! And it’s about me!

Kategorie: Z życia wzięte | Komentarzy: 6 »

Prezenty / Gifts

22 czerwca 2010 06:25, autor: michelle

O zlocie jeszcze będzie, bo cały czas jeszcze nim żyję, ale dziś chciałam się pochwalić pięknymi prezentami, jakie ostatnio dostałam.

Najpierw   listonosz przyniósł mi pękatą kopertę, która jak się okazało – zawierała wzruszający list, przemiłą karteczkę i piękne prezenty od Dużej Małej Mi.
Filcowa saszetka zawierała komplet biżuterii w moich ulubionych brązach, natomiast głównym punktem programu był…

Prezent Prezent

…tadam! Piękny filcowy misiak, który podbił moje serce. Jest malusieńki – nie wiem jak można ufilcować coś tak maleńkiego!

Prezent

Kolejna niespodzianka to prezent urodzinowy od Betty Boop. Moje zdjęcie na tle starego muru, zrobione podczas festiwalu scrapbookingu w Krakowie, jesienią zeszłego roku, zyskało niesamowitą ramkę, wymurowaną z pojedynczych cegiełek spojonych pastą strukturalną. Warto dodać, że każda z cegiełek została potuszowana osobno – nasza Betty to mistrzyni precyzji!

Prezent

Kolejna niespodzianka czekała na mnie w pociągu do Warszawy – tym razem to Guriana wręczyła mi urodzinowy upominek. Ręcznie uszyta, płócienna torebeczka ozdobiona stemplami nawiązującymi do moich biologicznych pasji zawierała jeszcze cudny miniaturowy wieszak – w sam raz do wieszania scrapów lub sukienek z projektu Dress Up.

Prezent

To takie wzruszające, że dziewczęta pamiętały o mnie i sprezentowały mi takie cuda. Dziękuję bardzo!
.
I will write about scrapbooking meeting once more, but today I want to show some gifts which I received lately.

First was a huge envelope which postman gave me – inside there was a touchy letter, nice card and a gifts from Duża Mała Mi. Felted pouch contains jewellery set and lovely, tine felted bear! I don’t know how Mi was able to felt something so small! It’s so cute!

Next was birthday gift which I received from Betty Boop. She made amazing frame for my photo which she took last year in Kraków. Every brick was inked separately! Betty is a perfectionist!
And again birthday gift – which I reveived from Guriana. She sewn lovely pouch and embelisshed it with beautiful stamps – especially for me, cause I’m a biologist and I love those kinds of patterns. And in the pouch was miniature hanger, great for scraps or paper dresses for Dress Up challenge.

Girls! Thank you all! Those gifts are awesome! It was so touching that you remember about me and gave me all those lovely things! They are truly amazing!

Kategorie: Z życia wzięte | Komentarzy: 3 »

Zlot / Meeting

21 czerwca 2010 08:58, autor: michelle

W ostatnią sobotę odbył się tak długo przez wszystkich wyczekiwany III Ogólnopolski Zlot Scrapbookingowoy :) Już po, a ja cały czas nie mogę ochłonąć – jak my wszystkie chyba :) To był wspaniały, pełen wrażeń, cudowny dzień.
Zaczęło się wcześnie rano od pobudki o 5, ostatnich gorączkowych przygotowań i przyspieszonego kursu taksówką na dworzec (poganiany przeze mnie i Cynkę pan pobił chyba wszystkie rekordy i pokonał trasę w 7 minut). Przyjemna była już sama podróż do Warszawy w towarzystwie Cynki, Guriany, Berberis i Betty Boop.
W stolicy, po wycieczce przedpotopowym tramwajem trafiłyśmy na tajemne znaki…

…które doprowadziły nas do celu podróży :)

Potem było już tylko lepiej :) Można było na żywo zobaczyć i dotknąć pięknych prac, znanych wcześniej tylko z sieci…

…wziąć udział w mnóstwie konkursów i wymianie pudełkowej…

…wyściskać Wolfann, Mrouh i Drychę

…sfotografować się z prawie całą ekipą Craft Imaginarium (zabrakło Filki, Piekielnej Owcy i Kasi-Szkieuka).

…pogadać znowu z Brises, poznać Fejferka

…przysiąść na chwilę z herbatą, gdy zmęczone stopy odmawiały posłuszeństwa a zakupy zaczynały lekko ciążyć :)

…i zrobić sobie grupową fotkę – to zdjęcie autorstwa Costy, która obfotografowała cały zlot! Zajrzyjcie do niej, aby obejrzeć resztę!

To oczywiście nie wszystkie atrakcje :) O konkursach, wymianach i prezentach napiszę jeszcze później, teraz dodam tylko że cudownie było zobaczyć na żywo drugą szesnaście i Finn, spotkać znowu Funię i Karikarę, podziękować Gizmo ze Scrapińca, przyglądać się jak Karola robi kartki no i spłukać się doszczętnie przy rozlicznych stoiskach :)
Epilogiem spotkania była podróż powrotna z poznańską ekipą, której większą część poświęciłyśmy na ogladanie wszystkich zakupionych przydasi.
To był niesamowicie inspirujący, radosny i kolorowy dzień pełen wzruszeń.
.
Last Saturdaz in Warsaw we had III National Scrapbooking Meeting. It was only one day – but I’m still excited, like everybody else :) else. It was great and full of emotions.
It started from wake-up at 5a.m., last preparations and taxi ride (it took only 7 minutes to get to the railway stattion – I think taxi driver beat a record!). Pleasures started just in the journey in great company of Cynka, Guriana, Berberis i Betty Boop.
ns, which lead us to the proper place. We had possibility to see great projects, to take part in box swaps, to hug Wolfann, Mrouh and Drycha, to take a group photo with almost whole Craft Imaginarium team (only Filka, Piekelna Owca and Kasia-Szkieuka were absent), to talk to Brises and Fejferek, to sit down when we were tired, and to take group photo with almost all meeting participants – it’s a Costa’s photo – look here to see the rest of them:) There were many more attractions, about contests, swaps and gifts I will write later, I just can tell also that it was great to meet druga szesnaście and Finn, see again Funia i Karikara, say „Thanks!” to Gizmo from Scrapiniec, observe how Karola makes a card and spend whole money on scrapbooking shopping :)
Our journey finished in return train when we spent most of time on admiring all things we bought :) It was day full of inspirations, positive emotions, joy and colours!

Kategorie: Z życia wzięte | Komentarzy: 7 »

Dzień Dziergania / Knitting Day

11 czerwca 2010 06:53, autor: michelle

Między 12 a 20 czerwca na całym świecie obchodzony jest Dzień Dziergania w Miejscach Publicznych :) W Poznaniu również szydełkujące i drutujące Panie spotkają się 13 czerwca, o godzinie 14:45, pod Bamberką na Starym Rynku.
Pakujcie więc szydełka, druty, czółenka i co tam jeszcze służyć może do dziergania i do zobaczenia w najbliższą niedzielę :)

From June 12th to the 20th there are World Wide Knit in Public Days celebrated whole world around. In Poznań crocheting and knitting community celebrates it at 13th June. We gather this day at 14:45 pm by the Bamberka monument at Old Town Square. So pack your crochet hooks and knitting needles and see you there :)

Kategorie: Z życia wzięte | Komentarzy: 4 »

Sztuka codziennie / Art everyday

2 czerwca 2010 21:29, autor: michelle

Maj się skończył, czas zatem podsumować wyzwanie :)

Sztuka codziennie

Tak jak sądziłam, to była wspaniała przygoda. Dziękuję tym z Was, które zdecydowały się towarzyszyć mi w tej niezwykłej podróży w głąb własnej kreatywności.
Na samym Flickrze było nas 15 osób i pojawiło się w sumie aż 480 zdjęć prac! Kilka osób bawiło się z nami także na swoich blogach.  Były kolaże, były scrapy, były broszki i kolczyki, kosmetyczki, szydełkowe serwety i chusty, bukiety, breloczki, piękne zdjęcia, albumy, pudełka i zawieszki, amigurumi, kartki i dzieła kulinarne. Aby zobaczyć te prace zerknijcie tutaj.

Majową zabawę zakończyłyśmy wymianką – zobaczcie jakie prezenty dostałam od Agaty – magii tworzenia:

Robić codziennie coś twórczego było – o dziwo – łatwiej niż myślałam. Trudnością było jedynie obrobienie na czas zdjęć i publikacja postów – ale okazało się to tylko kwestią wprawy. Nie oszukiwałam :) Oto – w skrócie – plon tego miesiąca:

1. Wspomnienie odnalezione / Memory retrieved, 2. Kosmetyczka / Pouch, 3. Breloczek / Key chain charm, 4. 05-30, 5. 05-28, 6. Rysowanie… / Drawing…, 7. Mysz / Mouse, 8. Kopertowka 2 / Envelope card 2, 9. Kopertówka / Envelope card, 10. Honorata, 11. Sowa / Owl, 12. Panienka z okienka / Lady in window, 13. Joulutorttu, 14. Turkusowa broszka / Turquoise brooch, 15. Szydełkowe kwiatki / Crocheted flowers, 16. Igielniki / Needle books, 17. Lampiony / Lanterns, 18. Dla księżniczki / For the Princess, 19. Dla księżniczki / For the Princess, 20. Noc / Night, 21. Wisiorek / Pendant, 22. Aksamit i atłas / Velvet and satin, 23. Aksamit i atłas / Velvet and satin, 24. Herbata z miodem / Tea with honey , 25. Herbata z miodem / Tea with honey, 26. Truskaweczkę? / A strawberry?, 27. Broszka / Brooch, 28. Fartuszek / Apron, 29. Filiżanka pelna kwiatów / Cup of flowers, 30. Kwiaty / Fabric flowers, 31. Serca / Hearts, 32. Żabka / Frog, 33. Królik / Bunny, 34. Świnka / Pig, 35. Pies / Dog, 36. Zielona sztuka / Green art

.

A więc – to koniec :)

.

Ale – codziennie robótkowanie wchodzi w nawyk i jakoś tak pusto byłoby bez niego. Może więc już nie pod szyldem wyzwania i nie zawsze na czas, ale…

Coś się kończy, coś się zaczyna :)

.

May is over, so it’s time for summary. As I thought – it was great adventure. Thank you girls, who took part in this challenge. Our Flickr group counted 15 people and we uploaded 480 photos! Few persons played also on their blogs! There were scrapbooking layouts, collages, brooches, earrings, cosmetic bags, crocheted doilies and scraves, bouquets, beautiful photos, albums, boxes and tags, amigurumi, cards and culinary art. Just look there to see all those projects!

We finished our challenge with swap – I received a bookmark and two pairs of earrings from Agata – magia tworzenia. It was easiest than I thought, to make something crafty everyday, to make photos and publish posts it was the hardest part, but I used to it. The mosaic shows my May projects. Now May passed by, and it’s over of my challenge. But – I used to making something everyday, and I would feel empty without it. So, maybe without banner and challenge – I think I will continue :) Something’s over, something starts…

Kategorie: Challenge i konkursy, Z życia wzięte | Komentarzy: 4 »

« Poprzednie wpisy

  • [Home]
  • [O mnie]
  • [Ogródek]
  • [Stadko]
  • [Zdjęcia]
  • [Kontakt]

Inspiracje

Tu bywam

Tu zaglądam

Zaprzyjaźnione blogi

Kategorie

Najnowsze komentarze

Archiwa