Feed on
Posts
Comments

Category Archive for 'Z życia wzięte'

Craft Party

…czyli impreza organizowana przez Koło Gospodyń Miejskich i Podmiejskich którego jestem aktywną działaczką :) Trudno uwierzyć, ale w tym roku Craft Party odbyło się już po raz czwarty!

Moja Tytka, przygotowana na wymiankę:

 

…i ja podczas pokazu make&take z podstaw scrapbookingu :)

Zgodnie z tradycją zadbałam o świeże kwiaty podczas imprezy, organizację tytki i komunikację na blogu, a na miejscu zrobiłam wieeelkie zakupy i wyściskałam kogo się dało. Jak zwykle żałowałam że nie było czasu na dłuższe rozmowy i wspólnie scrapowanie w Craft Kącie.

Na wspólnym zdjęciu organizatorek zabrakło Trzpiota, która gdzieś biegała – ale przyjemnie było znowu pracować z tymi babeczkami :)


Craft Party is an awesome event organized by the Koło Gospodyń Miejskich i Podmiejskich whom I am a real activist :) It is hard to believe, but this year Craft Party was held for the fourth time! So here is my paper bag (called „tytka” in Poznań) prepared for the craft swap, and it’s me during the make & take show where I introduced scrapbooking basics.
Due to tradition, I took care of fresh flowers during the event, I organized crafty swap and communication on the blog, and of course – I made a lot of shopping and met a lots of friends. As usual, I wish there was a time for longer conversations and to scrap together at Craft Corner. And there you have photo of Craft Party organization team (only our friend Trzpiot is absent) and I really love to work with those girls!

Tags:

Plajny

Mam ostatnio szczęście do pięknych miejsc… W te wakacje znalazłam ich kilka, a Plajny to miejsce, które podbiło całkowicie moje serce.

Plajny – Ogród Dobrych Myśli – to siedlisko gdzie w odrestaurowanym domu podcieniowym lub zaadaptowanej stodole…

…zaaranżowano piękne wnętrza pełne wyjątkowych przedmiotów, a każdy detal – wewnątrz i na zewnątrz jest przemyślany i wysmakowany.

W ogrodzie motyle polatują nad jeżówkami i rozchodnikami, tarasy, huśtawki i ławki kuszą by odpocząć, a dzieci ma się na oku (gdy taka potrzeba) na placu zabaw. Bocianów w okolicy jest więcej niż widziałam w całym swoim życiu :) Można zrobić ognisko, można posiedzieć w altance, można spocząć z książką na ławeczce nad stawem, głaskać koty, przejść się po uroczej wiosce lub wybrać na wycieczkę.

Świeże kwiaty, piękne dekoracje, pyszne, powolne, zdrowe śniadania – naprawdę gorąco polecam to miejsce. (nie, nie płacą mi :) A szczegóły znajdziecie tutaj: klik!

I have recently been in beautiful places … This holiday I found a few of them, and Plajny is a place that has completely stole my heart.
Plajny – Ogród Dobrych Myśli (Garden of Good Thoughts) – is a place where in a renovated old house or adapted barn there are beautiful interiors set up with unique objects, and every detail – interior and exterior – is thoughtful and tasteful.
In the garden, butterflies fly over the flowers, there are terraces, swings and benches which tempting to rest, and children can spend time at the playground. I saw more storks there than in my whole life :) You can make a bonfire, sit in the gazebo, you can rest with a book on a bench at the pond, go on the walk to a lovely village or go on a trip by bike.
Fresh flowers, beautiful decorations and tasty, slow food – I really recommend this place. Details you can find here: click! (No, they do not pay me :)

Boho weekend

Niesamowity weekend :)

Najpierw wizyta w wielkopolskiej Prowansji czyli Lawendowych Zdrojach


…niesamowitej plantacji lawendy w sercu Wielkopolski. Trafiłyśmy tu już po żniwach, a mimo to zapach lawendy unosił się w powietrzu na dworze  (że o suszarni nie wspomnę…)

Przemili gospodarze pozwolili nam zajrzeć w każdy kącik i jeszcze poczęstowali nas lawendowym syropem.

Potem – zupełnie nieoczekiwanie znalazłyśmy pole róż…

…potem byłe czas na przyjemności…

…a na zakończenie – urządziłyśmy sobie boho party :)

Były kwiaty, były świece, były lampeczki i było naprawdę cudownie :) Dobrze, że nasze trio mimo rozmaitych przygód trzyma się razem…


It was amazing weekend :) Firstly we visited Lawendowe Zdroje, which is an amazing lavender plantation in the heart of Wielkopolska. We were there after the harvest, and yet the smell of lavender hovered in the air outside and in the dryer…
The hosts gave us a chance to look at every corner and even served us lavender syrup.Then – quite unexpectedly we found a huge field of roses and in the end – we set up a boho party :) There were flowers, there were candles, lights and it was really wonderful :) It’s great that our trio are holding together…

Zapisz

Zapisz

Zapisz

DWC

czyli Dolnośląskie Warsztaty Craftowe – które odbyły się we Wrocławiu już po raz 14, a w których mogłabym uczestniczyć do końca świata i jeden dzień dłużej :) Jeśli jeszcze tam nie byliście – ten post będzie peanem na cześć tej imprezy.

Zakupy, konkursy, wyzwania – ale przede wszystkim WARSZTATY w takiej obfitości i różnorodności, że każda twórcza dusza znajdzie coś dla siebie.

Informacje na temat 14 DWC znajdziecie na stronie organizatorek, czyli Kwiatu Dolnośląskiego, tutaj (przy okazji wielkie podziękowania dla organizatorek!).

Brałam udział we wspaniałych warsztatach prowadzonych przez Kolorowego Ptaka, na którym zrobiłam cudną bazę do art żurnalowania.

Art journal

Art journal

…a sama miałam wielka przyjemność prowadzić warsztaty z kreatywnego ogrodnictwa – z zakładania ogródków w słoikach.

DWC warsztaty

No i jeszcze – niesamowity VIPowski stoliczek, czyli miejsce w którym jak usiadłam w piątek, tak siedziałam do niedzieli, z małą przerwą na jedzenie i spanie oraz własne warsztaty.

Vipowski stoliczek
W tym roku w ramach naszej stoliczkowej grupki zorganizowałyśmy sobie wymiankę zestawami scrapowymi – do mnie trafił piękny fioletowy zestaw od Cudaczka:

a ja sama zrobiłam skandynawski, biało-czarno-szary zestaw który wylosowała Aga Kreatywna Uliczka.

Na DWC wszystko było cudowne i wszystko wspaniałe – więc niecierpliwie czekam na 15 edycję :)

.

DWC is an acronym for Lower Silesian Craft Workshops – which took place in Wroclaw for the 14th time, and in which I could participate to the end of the world and one day longer :) If you have not been there already – this post will be a paean in honor of this event.
Shopping, contests, challenges – but above all WORKSHOPS in such abundance and diversity that every creative soul will find something great. I participated in the wonderful workshops run by Kolorowy Ptak, and I made a wonderful base for my new art journal. Also I had the great pleasure of running workshops about creative gardening – where we setting up gardens in glass jars. And of course – there is the amazing VIP table, the place where I sat on Friday, so I was sitting until Sunday, with a small breaks for eating and sleeping and my own workshops :) This year, in our table group, we organized a crafty swap of scrapbbooking kit – when I received a beautiful purple kit from Cudaczek, kit made by myself (in Scandinavian style, with white-black-gray coloyrs) was drew by Aga Kreatywna Uliczka.

Everything was great, everything was lovely – so I’m impatiently waiting for next DWC!

Zapisz

Zapisz

52 bouquets

…czyli 52 bukiety – to moje prywatne wyzwanie na ten rok. Dokumentuję więc na moim Instagramie wszystkie te śliczności które za każdym razem wlokę ze spacerów i przynoszę z ogrodu. Były suche badylki pod koniec zimy, były krokusy wczesną wiosną, był bukszpan i forsycja na Wielkanoc, a potem pęki chabrów latem.

A pomyślcie jaki fajny album scrapbookingowy będę mogła zrobić z tych zdjęć pod koniec roku :)
52bouquets
52bouquets
… this is my personal challenge for this year. So, I document on my Instagram all tgis lovely bouquets which I bring from the garden and meadow walks. There were dry twigs at the end of winter, crocuses in early spring, boxwood and forsythia at Easter, and bunch of cornflowers in the summer.

And think what a beautiful scrapbooking album I can do using those photos at the end of the year :)

Zapisz

Zapisz

Tags: ,

…czyli Święto dziergania w Miejscach Publicznych! Nie każdy wie że takie święto istnieje (a owszem – więcej informacji tutaj: klik!).

W tym roku wypadało 10 czerwca – w ostatnią sobotę :) Organizacja spotkania odbyła się całkowicie na wariackich papierach, ale mimo to udało nam się spotkać, poszydełkować, pogadać i miło spędzić czas…

… i oczywiście zbombardować włóczka co nieco :)

This takes place on the second Saturday of June each year (you can find details about it here: klik!) and we celebrated it last weekend. Organization was total madness this year, but finally we were able to knit and crochet, chat and have nice time in city park in Poznań. And of course – there was yarnbombing :)

Zapisz

Tags: , ,

Older Posts »