Miszelkowy schowek

Urlop / Holiday

27 czerwiec 2008 23:09, autor: michelle

Od poniedziałku mam urlop. Jest tyle ważnych spraw do załatwienia, że niestety - o odpoczynku mogę zapomnieć… Na szczęście któregoś dnia wybraliśmy się z przyjaciółmi nad jezioro niedaleko Poznania. Było wspaniale, trochę odsapnęliśmy - nie ma to jak wygłupy na plaży :)

Nad jeziorem - On the lakeside

Ale co tam o nas, był ktoś, kto bawił się jeszcze wspanialej niż nasza paczka. Oczywiście, mowa o Dharmie.

W czasie, gdy wszyscy próbują odpocząć, jest przecież tyle wspaniałych i zajmujących rzeczy do zrobienia! Trzeba uważnie obserwować wodę, czy aby coś się w niej nie czai…

Nad jeziorem - On the lakeside

W zasadzie można popływać…

Nad jeziorem - On the lakeside

Ale bezcelowe taplanie jest bez sensu - lepiej wyławiać z wody różne różności…

Nad jeziorem - On the lakeside

Taki na przykład przyniesiony z wody patyk można potem zakopać (sypiąc piasek na rozłożone koce i leżące osoby)…

Nad jeziorem - On the lakeside dog4.jpg

…a kiedy nikt akurat nie patrzy - można ukraść ciasteczko.

Nad jeziorem - On the lakeside

Potem w zasadzie fajnie byłoby sprawdzić, czy w piasku nie kryje się coś znacznie ciekawszego…

Nad jeziorem - On the lakeside

…i oczywiście - nie można zapomnieć, że wyglądanie jak Nieboskie_Stworzenie przez cały ten czas jest arcyprzyjemne!

Nad jeziorem - On the lakeside

(Wszystkie zdjęcia są autorstwa Zbiga - ja zapomniałam aparatu)

.

I have a holidays since Monday - I have so many things to do, that I don’t have time to relax… Fortunately, one day we went with our friends on the lakeside nearby. We spent great time, but there was someone, who had much more fun.

It’s Dharma, of course! She had so many things to do! She had to watch the water (maybe there is something in it?), she tried to swim - but useless swimming has no sense, so she took out things from water. Then, she tried to bury those things in a sand, throwing dust everywhere. When we looked in other side - she stole a cookie. Then - she tried to find, if something more interesting is under the sand. And - of course - all the time she was so dirty, that she looked as some strange creature :)
All photos were made by our friend Zbig - I forgot about taking my camera ;)

Kategorie: Z życia wzięte, Zwierzaki | Komentarzy: 3 »

Uff! / Phew!

23 czerwiec 2008 21:25, autor: michelle

Wreszcie jakieś dobre wieści - kamień spadł mi z serca! Projekt nad którym pracowałam ostatnio dobiegł końca i myślę, że można uznać go za udany :) Organizowałam warsztaty tworzenia biżuterii i stoisko prezentujące technikę decoupage na Spotkaniu Allegro. Kosztowało mnie to dużo pracy i nerwów, ale… warto było :) No i tylko dzięki temu projektowi mogłam zobaczyć na własne oczy, jak wygląda 10 tysięcy bigli i 30 tysięcy posrebrzanych kuleczek :)
Tutaj miłe zdanko na ten temat na blogu Allegro. W dodatku - udzielałam wywiadu - króciutkiego oczywiście - WTK ( lokalnej telewizji). Nie widziałam niestety tego materiału, ale wiem że był emitowany.

sga.jpg

At last - some good news - that’s a load of my mind! Lately I worked a lot preparing one project - it’s well done! I organized jewelry workshops and decoupage presentation on Spotkanie Grupy Allegro (Allegro Group Meeting). It took me lot of work and stress, but… it was worthy efforts :) Thanks to that project I could see on my own eyes, how 10 thousand earrings parts and 30 thousand of silver jewellery elements looks like ;)
Here are few nice words about this event - unfortunately in Polish only. Also, I was in TV - the local station filmed me - I said only few sentences - but it was on TV! :) Unfortunately I didn’t see it, but my friends saw it!

Kategorie: Robótki, Z życia wzięte | Komentarzy: 5 »

Złe wieści / Bad news

18 czerwiec 2008 12:30, autor: michelle

Ten miesiąc naprawdę jest okropny… już nie mogę doczekać się jego końca…
Wczoraj umarła Felicja - mój królik miniaturka. Była z nami około 5 lat i była Królikiem O Wyjątkowej Osobowości. Jedyna w swoim rodzaju… Pusto teraz bez niej :(

fela.jpg

This month is awful. I can’t wait till its over…
Yesterday Felicja died - it’s my dwarf rabbit. She was with us for about 5 years and she was Rabbit With Unique Personality. One of a kind… It’s empty here without her :(

Kategorie: Z życia wzięte, Zwierzaki | Komentarzy: 14 »

Stres i decoupage / Stress and decoupage

10 czerwiec 2008 06:48, autor: michelle

Ostatnio bardzo dużo dzieje się w moim życiu, bardzo nerwowy to okres. Będę miała kilka newsów do opowiedzenia, ale póki co ledwo zipię… Najbardziej uspokaja mnie ogród i robótkowanie, ale nie ma na to czasu :)
Ostatnio znowu zabrałam się za biżuterię decoupage - te kolczyki zrobiłam kilka dni temu, trochę mnie to odstresowało. Taka misterna dłubanina potrafi wspaniale odprężyć :)

Kolczyki decoupage - Decoupage earrings

 

Kolczyki decoupage - Decoupage earrings

Lots of things happening now in my life, it’s very nervous time for me. I will have some news to tell, but for now - I’m so stressed… My garden and crafts calm me down, but - I have no time for them.
Lately I came back to the decoupage jewelry - these earrings I made few days ago, it relaxed me. It’s delicate work, and it calms me down :)

Kategorie: Kolczyki, Robótki, Z życia wzięte | Komentarzy: 7 »

Dobry omen / Good omen

2 czerwiec 2008 21:38, autor: michelle

Większość weekendu spędziłam - jak zwykle - na działce. Jak zwykle poszłam sobie na długi spacer przez łąki i pola i - jak zwykle - zbierałam zielsko dla moich świnek morskich i królika. W kępie koniczyny coś zwróciło moją uwagę… i jeszcze jedno… i jeszcze… i tak mam sporą kolekcję…

clover2.jpg clover3.jpg

…czterolistnych koniczynek :)
Kilka udało mi się wykopać razem z korzonkami - i proszę, mogę je teraz hodować na balkonie lub okiennym parapecie.

Pomyśleć tylko - mogę uprawiać całą kępkę szczęścia… w doniczce:)

clover.jpg

clover5.jpg  clover4.jpg

As usually - I spent most of my weekend in the garden. As usually - I went on a long walk on fields and meadows and - as usually - I picked up green leaves for my guinea pigs and my rabbit. Suddenly - in clump of clovers - something riveted my attention. Something… and something more…and one more… And that’s how I have whole collection of four-leaf clovers :)
I was able to dig out few of them with their roots - I planted them in a flowerpot, so I can grow them at my balcony or window-sill. Just think, I can grow clump of luck… in the pot :)

Kategorie: Ogród, Rośliny, Z życia wzięte | Komentarzy: 2 »

Urodziny / Birthday

28 maj 2008 11:00, autor: michelle

Tak, 23 maja miałam urodziny :) Niespodziankę sprawili mi najpierw przyjaciele z pracy - dostałam w prezencie przepiękny, wielki kubek i kwiatki :)

.
Krótkie wyjaśnienie:
Jestem wielbicielką herbaty. Mogę pić ją zawsze i w każdych ilościach. Właściwie: zawsze i w dużych ilościach :) W firmie jestem znana jako posiadaczka największego kubka :) Jakiś czas temu stłukł mi się duży kubek, w którym piłam herbatę w pracy. Następnego dnia w domu - Krzysiek stłukł mi mój domowy duży kubek, tak więc zostałam pozbawiona możliwości ugaszenia pragnienia ;) Jakoś potem nie było okazji, by kupić odpowiednie naczynia - a tu proszę, z okazji urodzin taka niespodzianka! W dodatku poprzedniego dnia… - ale o tym później :)

.
W każdym razie mój nowy “pracowy” kubek jest naprawdę słusznych rozmiarów - ma pojemność litra :)

kubek2.jpg kubek3.jpg

Po powrocie do domu także czekały na mnie niespodzianki i przyjemności :)

gifts2.jpg

Dziękuję wszystkim :)

.

Yes, 23rd May it was my birthday :) First surprise was organized by my workmates - they gave me huge, beautiful mug and flowers :)

.
Short explanation:
I’m big admirer of tea. I can drink tea any time in all amounts. As a matter of fact: I can drink it any time in big amounts :) In company I work in, I’m known as an owner of a biggest mug :) Some time ago, my big mug felt down and completely crashed. Next day, my Krzysiek broke my mug in home, so I hadn’t possibility to drink as much as I wanted ;) Somehow I hadn’t opportunity to buy proper thing - and what a surprise! Additionaly, day before… but that story I’ll tell you later :)

.
Anyway - my new mug is really huge - it has 1 liter of capacity :)
When I came back home - next surprises and pleasures waited for me :)

So, thank you all :)

Kategorie: Z życia wzięte | Komentarzy: 6 »

« Poprzednie wpisy Następne wpisy »

  • [Home]
  • [O mnie]
  • [Ogródek]
  • [Stadko]
  • [Zdjęcia]
  • [Kontakt]

Tu bywam

Tu zaglądam

Zaprzyjaźnione blogi

Kategorie

Najświeższe komentarze

Archiwa