kwi 23rd, 2007 by michelle
…czyli mam moją wymarzoną maszynę! Po kilku wycieczkach do różnych sklepów, namyślaniu się, kilkakrotnych zmianach decyzji, wreszcie jest :) Nazywa się też ładnie, Emeralda :)
Posted in Z życia wzięte
Name (required)
Mail (will not be published) (required)
Website