Feed on
Posts
Comments

Z corocznym zlotem scrapbookingowym jest jak ze Świętami – długie oczekiwanie i gorączkowe przygotowania, a potem mija w okamgnieniu pozostawiając po sobie wspaniałe wrażenia i wspomnienia oraz pustkę w portfelu :D I stertę nowych przydasi oczywiście :)

Tak było i teraz – kolorowo…

… i wesoło.

Wokół sklepów było tłumnie, na pokazach było tłoczno…

…wymiana pudełkowa jak zawsze wzbudzała emocje – nie zawsze pozytywne (o czym więcej w relacji Gurianki, tutaj).

Furorę zrobiły dwie przemiły siostry Służebniczki z Łodzi.

Zgodnie z tradycją przepuściłam więc radośnie swoje oszczędności, wyściskałam kogo się dało, gadałam jak najęta, biegałam w te i we wte, oglądałam, podziwiałam i poznawałam :) Wielkie dzięki dla Guriany i Sabriny za wspaniałą podróż!

Po nacieszeniu się zakupami pozostaje więc już tylko czekać na następny rok… :)
.
National scrapbooking meeting is like holidays – long preparations before and memories and lack of money after :) And of course great supplies :) There was colours, and joy, and supplies box swap, shows and workshops, croud and many shops. Great attractions were two very nice nuns.
So now – we have memories and – we just wait for next meeting in next year :)

Podobne wpisy:

 

14 Responses to “Zlot nr 4 / Meeting No. 4”

  1. viva pisze:

    Ach nie zdąrzyłam zapoznać osobiście :-(. Ale nadrobimy za rok :-). Też uważam że było fantastycznie :-).

  2. guriana pisze:

    Kochana, z Tobą zawsze i wszędzie!!:))
    ściskam:))**

  3. Mrouh pisze:

    Baardzo żałowałam, że Was wyściskac nie mogłam! A zakonnice- cud!:-)

  4. Sabrinam pisze:

    świetna foto relacja i podziękowania za świetną atmosferę i towarzystwo:)

  5. Siostrzyczki były urocze. zgarniały nagrody i zaaferowane biegały z wielkimi torbami. że tak powiem: Siostrzane dusze. :)

    Miszelko, przecudnie było cię znowu zobaczyć.

  6. jolinek pisze:

    z przyjemnością przy kawusi przybliżyłam sobie warszawski zlocik
    sistersy żądzą :) pozdrawiam cieplutko J.

  7. gooseberry pisze:

    zazdroszczę…oj zazdroszczę :)
    teraz muszę się wprosić na kawę i oglądanie tych cudowności :)

  8. pat pisze:

    That looked like FUN!! And nuns too???

  9. pasiakowa pisze:

    Super było :) Ściskam najcieplej! :)

  10. yoasia pisze:

    heh…za siostrami widac mój zad:)))))))) a tak ogólnie to wzajemnie…znaczy mnie tez było bardzo miło poznać i jeszcze mi mało nieco…

    pozdrawiam

  11. malflu pisze:

    ech tyle razy obok Ciebie przemykałam…jakoś mało jarząca musiałam być :-)

  12. Monia pisze:

    Było wspaniale, aż nie mogę się doczekać następnego zlotu :)
    A pudelka podziwiałam, chociaż nie brałam udziału w wymianie ;)

  13. Arte Banale pisze:

    Ogromnie miło było poznać osobiście! Żałuję tylko, że czasu było tak mało:(
    Nie wiem czy już szukałaś pieczątek o których rozmawiałyśmy, ja je kupiłam tu: http://www.funkykits.co.uk/catalog/index.php?cPath=47_54
    Pozdrawiam serdecznie!

  14. cynka pisze:

    ja też czekam na jeszcze jedną relację- teraz na zywo :***

Leave a Reply