
13 maj 2008 08:35, autor:

michelle
Kilka dni temu od Jeanet dowiedziałam się o wypadku Marjolein. Znam je obie z challengu Emily Falconbridge. Jeanet wpadła na pomysł, by wysłać Marjolein kartki z życzeniami powrotu do zdrowia :) Tak więc zrobiłam :)
Zaczęłam od zaprojektowania kartki z moim Pomysłowniku.

Miałam kilka pomysłów i kilka inspiracji, ostatecznie zdecydowałam się na guzikową karteczkę :)


Do karteczki dołożyłam jeszcze jednego z moich Pierniczków i taki zestaw poleciał do Kanady. Mam nadzieję że Pan Pierniczek dotrzyma Marjolein towarzystwa w szybkim powrocie do zdrowia :)
.
Zdrowiej szybko Marjolein! :)

Few days ago Jeanet told me about Marjolein’s accident. I know them both from Emily Falconbridge challenge. Jeanet had an idea to send Marjolein nice cards, so I made one :)
I started from project in my Pomysłownik. I had few ideas and few inspirations, but at last - I decided to make button card :) Then I added my Gingerbread Man and this set was packed and sent to Canada. I hope my Gingerbread will help Marjolein to get well as soon as it’s posible!
.
Get well soon Marjolein! :)
Kategorie: Kartki, Scrapbooking, Szycie, Robótki, Z życia wzięte |
Komentarzy: 6

8 maj 2008 07:44, autor:

michelle
Pamiętacie Pana Pierniczka, którego zrobiłam na wymianę? Tak mi się spodobał, że postanowiłam dorobić mu kilku przyjaciół :) Wszyscy jak jeden mąż są uszyci z filcu i ozdobieni przy pomocy kordonka :)
.
Zabawna z nich gromadka :)

Do you remember Gigerbread Man who was made by me for the swap? I liked him so much, so I decided to make him few friends :) They all were sewn from felt and decorated with cotton thread.
.
Funny group they are :)
Kategorie: Szycie, Robótki |
Komentarzy: 3

23 kwiecień 2008 18:53, autor:

michelle
…do zrobienia pierniczków potrzebna będzie mąka, cukier, miód…

…lub odrobina filcu i trochę nici :)
Pokazywałam ostatnio prześliczną poduszeczkę na igły, która dostałam w wymianie na forum Craftladies. Teraz kolej na poduszeczkę, którą ja sama przygotowałam dla pewnej Renaty :) Jako że uwielbiam Pana Pierniczka (jeść i podziwiać :)) Postanowiłam przygotować projekt z nim w roli głównej. Jest “upieczony” z filcu i “polukrowany” muliną :)

Zapakowany w woreczek ze swoją podobizną i z tagiem “słodkiego, miłego szycia” :)


…to make gingerbread we need flour, sugar, honey…
…or a liitle bit of felt and some threads :)
Lately I wrote about pincushion which I received in Pincushion Swap on Craftladies phorum, so today it’s time to show pincushion which I’ve made for Renata. Gingerbread man is not as popular here in Poland like in other countries, but I love (to eat and to admire) him :) So I decided to make a project with Gingerbread man himself. I “baked” him from felt and “sugar-coated” him with twist. I put him to a bag with his picture and a tag with tricky citation. We have in Polish song “Słodkiego miłego życia” and it means “wich you sweet and nice living”. If you replace first letter of last word (ż) on “sz”, you will have “słodkiego miłego szycia” - and it means “sweet and nice sewing” :)
Kategorie: Szycie, Robótki |
Komentarzy: 6

13 kwiecień 2008 19:48, autor:

michelle
Kolejną częścią mojego “Podaj dalej” było przygotowanie paczuszki dla Jeanet.
Zaczęłam od zrobienia prostego kompletu biżuterii…

…który wspaniale mieści się w pelargoniowym pudełeczku, które pokazywałam już wcześniej.

Ponieważ moja fascynacja laleczkami Dotee nie słabnie, zrobiłam kolejną Dotee specjalnie dla Jeanet.


Potem uszyłam jeszcze małą torebeczkę, żeby móc zapakować do niej wszystkie drobiazgi.

Do mojej paczuszki dołożyłam też kilka rzeczy, które mogą się przydać do scrapbookingu czy innej twórczości, a także - ozdobiony decoupage’owo słoiczek pełen suszonych grzybów. Grzyby dlatego, że podczas korespondencji z Jeanet okazało się, że w Holandii nie ma zwyczaju jesiennych grzybobrań. A więc to taki polski, kulinarny akcent :)

Wcześniej, jeszcze przed “Podaj dalej” umawiałyśmy się z Jeanet na tzw. “photoswap”. Fotowymiana polega na tym, że przesłałyśmy sobie nawzajem wybrane zdjęcia w wersji elektronicznej. Potem, każda z nas miała wydrukować lub wywołać odebrane zdjęcia, a następnie wykonać scrapowy layout z ich wykorzystaniem. Po nadaniu i odebraniu przesyłek, każda z nas będzie miała swoje zdjęcia w layoucie wykonanym przez koleżankę :) To moja część naszej wymiany:


Wszystko to opisała także Jeanet, na swoim blogu w tym wpisie.
.
Next part of my “Pay it forward” was making some gifts for Jeanet.
I started from making simple and elegant set of jewellery,which perfectly fits to my geranium wooden box, which I made lately. I’m stil in love with Dotee dolls, so I sewn one especially for Jeanet. Also, I made small bag for all that stuff. I added few craft supplies, and jar decorated with decoupage technique. The jar is full of dried mushrooms, because Jeanet told me, that in her country there is no tradition of picking mushrooms at the autumn. So it’s polish and culinary accent :)
Some time ago (before “Pay it forward”) Jeanet and me decided to make a photoswap. We sent photos by e-mails to each other. Then, I made a scrapbooking layout using Jeanet’s photos, and she will make one using my photos. It was great fun to do that, and you can see results of it! I hope that Jeanet likes my surprise, you can see it on her blog here.
Kategorie: Biżuteria, Swap, Scrapbooking, Decoupage, Szycie, Robótki |
Komentarzy: 4

3 kwiecień 2008 21:59, autor:

michelle
Ostatnie dni były bardzo nerwowe, dzisiaj jednak wreszcie udało mi się wygospodarować trochę czasu dla samej siebie. Jestem ostatnio strasznie zajęta i mam mnóstwo Rzeczy-Do-Zrobienia-Na-Wczoraj. Zrobiłam dziś małe podsumowanie i postanowiłam sukcesywnie nadrabiać zaległości i zakończyć wszystkie rozpoczęte projekty. Na wszystko przyjdzie czas i mam nadzieję, że zacznę wygrzebywać się spod stosu rzeczy, które obiecałam zrobić i które przyszło mi do głowy, że chciałabym zrobić. :)
Tak więc po kolei…
.
Pierwszy projekt, który czekał dość długo na realizację, to mój Pomysłownik. W związku z faktem, że po domu wiecznie walają się karteczki z rysunkami, szkicami, spisami i opisami projektów do zrobienia, wzorami haftów itd itp, postanowiłam rozwiązać ten problem. W moim Pomysłowniku będę mogła projektować nową biżuterię, patchworki czy wzory decoupage. Wszystko będzie w jednym miejscu i nie zginie. :)


Last days were very nervous, but today - at last! - I had some time for myself. I’m so busy and I have so many Things-To-Do-For-Yesterday. I made a summation and I decided to catch up on all things and finish all my projects. For everything is a season, so I hope that I will manage with all those things which I promised to do or I wanted to do. :)
So, one by one…
.
First project, which waited for a long time for realization, it’s my “Pomysłownik”. It’s something like an ideas diary. I have hundred pieces of paper with my drawings, projects, patterns and sketches - and they are everywhere in my home! So I decided to solve this problem. In my Pomysłownik I could project new jewellery, quilts or decoupage patterns. Everything will be safe in one place. :)
Kategorie: Scrapbooking, Szycie, Robótki, Z życia wzięte |
Komentarzy: 4

23 marzec 2008 09:58, autor:

michelle
Na forum Craftladies zorganizowana została wymiana laleczek Dotee. Wzięłam w niej udział i dostałam przepiękną laleczkę zrobioną przez Kasieńkę (możecie zobaczyć laleczkę także tutaj). Laleczka jest w moich ulubionych brązach i beżach, w dodatku - z mojego ulubionego materiału z IKEI! Do tego niebieskie koraliki… ech, jest prześliczna! Dziękuję Ci Kasiu!


On Craftladies phorum a Dotee dolls swap was organised. I took part in it and look what I received from Kasieńka! You can see it also on her blog, here. This doll is in my beloved brown and beige colours, and she was made from my favourite IKEA fabric. And those small blue beads… oh, she is cute! Thank you, Kasieńka!
.
Ja z kolei robiłam laleczkę dla Mamoon.
Dotee musi w czymś podróżować, dlatego najpierw zrobiłam dla niej małą torebeczkę…

…a potem samą Dotee…


…z dzwoneczkiem :)

Możecie zobaczyć tę laleczkę na blogu jej nowej właścicielki - tutaj. Nazwałam moja Dotee Truda (od Gertrudy), ale wiem, że Agata dała jej na imię Honorata :) W tym imieniu też jej do twarzy - a raczej do warkoczy :)
Najzabawniejsze jest to, że zarówno laleczka którą zrobiłam, jak i ta którą wykonałam zostały uszyte z tego samego materiału i w podobnej, vintage’owej stylistyce.
.
I had to make Dotee doll for Mamoon. Firstly I made a little bag for doll - then the doll with tiny bell ( you can see my doll here). I named my Dotee Truda (it’s from Gertruda name) but I know that because of her braids Agata gave her name Honorata :)
The most funny thing is that both dolls - that one which I received and that which I made - they were made from the same fabric and in that same vintage style.
Kategorie: Swap, Szycie, Robótki |
1 komentarz