Feed on
Posts
Comments

Nowości / News

Czy pisałam już, że w moim ogródku jest bosko? Tak? że z tysiąc razy? :) No cóż, kolejny raz muszę wyznać: to prawda :) W tę sobotę wieczorem siedzieliśmy sobie przy ognisku, gdy w krzakach coś zaczęło głośno szeleścić wśród suchych liści. Okazało się, że to jeż!

p5100001.jpg


Kilka lat temu od wiosny do jesieni zajmowałam się chorym jeżem, sparaliżowanym prawdopodobnie po potrąceniu przez samochód. Gabrysię – bo była to Pani Jeżowa – trzeba było karmić przy pomocy strzykawki, podawać jej leki, robić zastrzyki, odrobaczyć, masować chore nóżki. Po jakimś czasie odzyskała całkowicie zdrowie, więc pomieszkała u mnie do wiosny, kiedy to wypuściłam ją na wolność.
Co prawda to nie Gabrysia złożyła nam nocną wizytę (ten jeżyk był mniejszy od niej), jednak miło pomyśleć, że mógł być jednym z jej dzieci, lub wnucząt :)
.
Tym razem na spacer wybrałam się nie na pola, ale do lasu.

p5110042.jpg

Znam piękne miejsce, w którym jak okiem sięgnąć – pełno jest konwalii.

p5110053.jpg

p5110061.jpg p5110063.jpg

Po drodze spotkaliśmy jeszcze te śliczne istotki…

p5110036.jpg p5110048.jpg

…a Dharma tak była zmęczona ciągłym bieganiem, że już po 13 pokładała się, gdzie tylko mogła.

p5110012.jpg p5110013.jpg

Did I tell you that my garden is superb? Yes? Thousand of times? Really?? :) So, I must say one more time – it’s true :)

That Saturday evening we were sitting by the camp-fire and suddenly – something started make noise in thickets and dry leaves. It turned out that it was hedgehog!
Few years ago I took care about one from autumn to spring – it was paralysed, probably after car hit it. It was Mrs Hedgehog, so I called her Gabrysia. I have to feed her using syringe, I gave her medicins and made injections and massage her ill paws. After some time she recowered, so she was with me till spring, and then I set her at large.

Of course this hedgehog who was our guest at Saturday night it wasn’t Gabrysia (he was smaller than she was), but it’s nice to think, that he could be her child or grandchild.
.
That time I went on a walk not to the fields, but to the forest. I know beautiful place nearby, when there are myriads of lilies of the valley. During our walk – we met this beautiful creatures – butterfly and toad. My Dharma was exhausted by running all the time, that after 13:00p.m. she panted and tried to lay down everywhere :)

Podobne wpisy:

 

5 Responses to “Nowości / News”

  1. yennefer pisze:

    Przeurocze są te Twoje opowieści :)

  2. Aglaya pisze:

    To nieładnie zazdrościć innym, ale tej konwaliowej polany to zazdraszczam bardzo ;) Bój się, bo jeszcze mogę zrobić najazd ;) Ściskam i cmoknij Dharmę w nosek ode mnie :*

  3. Konwaliowa polana, ach!…Muszę sobie kupić bukiecik, żeby mi popachniał w domu. *^v^*

  4. renny pisze:

    Jeee… Jeeeżyk!!! :)

  5. Valentine pisze:

    jeż! uwielbiam je! a Gabrysie bardzo dobrze pamiętam ;-) To była wielka Pani Jeżyca ;-) Do tej pory wspominam naszego Tuptusia … mam nadzieje, że nasze jeże biegają po lasach, łąkach ;D

Leave a Reply