Feed on
Posts
Comments

Bazylia

Dziś jestem bardzo przygnębiona – Bazylia właśnie powoli dochodzi do siebie po operacji… Leży w wiklinowym koszu, przykryta ręcznikiem i przytulona do termoforu, bo po narkozie jej zimno i marzną małe, Bazyliowe stópki. To taki przygnębiający widok, gdy leży tak bez ruchu. Miejmy nadzieję, że szybko wydobrzeje po zabiegu. Jutro czeka nas jeszcze jedna wizyta w przychodni, jakieś zastrzyki i badanie, potem jeszcze antybiotyki „do pyszczka” – bądźmy dobrej myśli, na pewno wszystko będzie dobrze.

PC220105

Today I’m down-hearted – Bazylia had a surgery, and she’s slowly getting up. She’s resting in a basket, covered with towel and cuddled with hot-water bottle, cause after anaesthesia she’s cold. It so sad, those little, cute immobile paws… I hope that she will recover quickly. Tomorrow we have to go to vet once more, for some injections and cures.

Podobne wpisy:

 

7 Responses to “Bazylia”

  1. gooseberry pisze:

    ojojoj…. ale smutasek mały…
    mam nadzieję,że szybko wydobrzeje!
    pozdrawiam cieplutko

  2. finnabair pisze:

    oj biedaczysko, ściski przesyłam i pozytywne wibracje, niech szybko dobrzeje maleństwo… :***

  3. krasne pisze:

    trzymam kciuki za Bazylię! Cmokasy!!! :***

  4. Przesyłam głaski i ciepłe przytulaski dla Was obydwu!

  5. Bo pisze:

    ojoj bubulinek
    wysylam cieple mysli dla tych zimnych stopek :**********

  6. Betty Boop pisze:

    Buzinki uzdrawiające od cioci Betty

  7. Aniarozella pisze:

    To taki maleńki organizm, serce mi się ściska. Trzymam kciuki za Bazylkę, niech wydobrzeje na dobre.

Leave a Reply