Feed on
Posts
Comments

Dziś, dla odmiany, zamiast Michelle, pisał będę ja – xis. A to dlatego, że dzisiaj najedliśmy się trochę strachu, bo Miszelina wylądowała w szpitalu. Na szczęście jest już z powrotem w domu, po czterech kroplówkach i dramatycznej podróży karetką na sygnale. Prosiła, żeby przekazać, że jej twórczym zajęciem na dziś jest odbudowa swojego zdrowia ;) Od siebie dodam, że Ona sama to największe dzieło sztuki, jakie można budować, więc mieści się chyba w kryteriach challenge „Sztuka codziennie”.

Wszystko zmierza już raczej ku dobremu, Michelle powoli dochodzi do siebie, a największą ulgę odczułem w momencie, gdy zauważyłem, że Misz gorączkowo rozgląda się po oddziale szukając sposobności zrobienia zdjęcia do projektu „365” – co zresztą jej się udało. Poprosiła mnie też o napisanie tego posta, więc chyba naprawdę sytuacja się poprawia.
Michelle prosiła mnie też o przekazanie informacji, że przesyłka z wymianki „Sztuka codziennie” już do Niej dotarła, o czym postara się napisać później sama.

.
Today, the author of the post will be me – xis. That is because we had a few scary moments today, because Michelle went to hospital. She was taken there by by the ambulance. Happily, she’s back home right now, after getting four drips and the dramatical drive with the siren. She asked me to write here that her creative challenge for today is to rebuild her health ;) Additionally I can say that it is the best piece of art man could create, so it fits to the „Art everyday” idea quite well.

Michelle is recovering now, I felt relieved when I saw her looking up for an opportunity to make the photo to the „365” project – finally she made the picture, of course. Also, she asked me to create this post, so the situation is getting better, I think.

Michelle asked me to tell you that the package for the „Art everyday” swap has reached it’s destination, and she will post about it in the near future.

Podobne wpisy:

 

18 Responses to “”

  1. Agata pisze:

    O jaaaa…. trzymaj się droga Miszel! Cieszę się, że paczuszka dotarła, bo się martwiłam, że będę miała opóźnienie. Ściskam Cię mocno i przesyłam wirtualne pozytywne fluidy!

  2. cynka pisze:

    oj KONIECZNIE MICHELLINKĘ UŚCISKAĆ I WYCAŁOWAĆ ODE MNIE ZDROWIA ŻYCZĄC!!!!!!

  3. makneta pisze:

    Kobieto, dbaj o siebie. Dużo zdrówka życzę!

  4. finnabair pisze:

    … nie strasz nas babo! Zaraz wracaj do zdrowia i więcej nam takich numerów proszę nie robić :*********

  5. nie wolno nas tak straszyć!
    grozimy wirtualnym paluszkiem i ściskamy jak najcieplej.

  6. Duża Mała M pisze:

    Wracaj do zdrowia, Kwiatku :*

  7. Ela pisze:

    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
    pozdrawiam i proszę więcej nie robić takich „numerów” bo się wszystkie martwimy.

  8. Wracaj szybciutko do formy, ktoś musi przecież tworzyć te piękne przedmioty, a i ogródek sam o siebie nie zadba. Przesyłam ciepłe myśli uzdrawiające! ~^^~

  9. (Nie)Takie_Straszne_Jeżyce pisze:

    Dbaj o siebie….ściskam :)

  10. Karola pisze:

    Zdrowiej szybciutko i nie wykręcaj już takich numerów :*
    Przesyłam uściski i pozytywne fluidy :)))

  11. Gatto Pazzo pisze:

    Co to za akcje szpitalne, babo? Tu trzeba dbać o siebie, bo mało jest takich kochanych Miszelek!

    Zdrowiej i oby sie już nic takiego nie powtórzyło!! :*** love

  12. mrouh pisze:

    Usciski gorące i ozdrawiajace ślę!

  13. Tobatka pisze:

    O rany! Nie strasz, Kochana, wracaj szybko do zdrowia… Ściskam delikatnie..

  14. Katarina pisze:

    Wracaj do zdrowia szybciutko!!! Ściskam wirtualnie i całuję :* Pa :)

  15. guriana pisze:

    zdrowe i cieplutkie myśli przesyłam:***
    pozdrowienia równiez dla autora posta:))

  16. krasne pisze:

    Miś co jest? :(

  17. paszczata pisze:

    wracaj do zdrowia, ściskam

  18. Ina pisze:

    Co za wieści… :( Trzymaj się Miśka! Dużo zdrowia!

Leave a Reply