Feed on
Posts
Comments

Konwalie

Kolejny tydzień zapowiada się niestety tak samo nerwowo jak poprzedni, na szczęście cały czas żyję jeszcze wspomnieniami przemiło spędzonego weekendu. Konwalie w pełni kwitnienia – znam pewne miejsce w lesie, gdzie rosną całe połacie tych kwiatów. Jak okiem sięgnąć – pod nogami dywan zielonych liści i wyłaniające się z pomiędzy nich kwiaty, których przepiękny zapach czuć już z daleka. To jeden z moich zwyczajów – zbieram wszystkie konwaliowe bukiety i suszę. Nabierają ślicznego kremowego koloru i stoją w glinianym dzbanku aż do końca zimy. Kiedy mam jej dość i nie mogę już doczekać się wiosny, palę w piecu całą wiązankę – na znak, że teraz kolej na żywe kwiatki.

W każdym razie teraz w mojej sypialni, w granatowym imbryku pyszni się wielki bukiet słodko pachnących kwiatuszków. Przesyłam Wam ich zapach razem z pozdrowieniami :)

bukiet.jpg

Podobne wpisy:

 

5 Responses to “Konwalie”

  1. Lucka pisze:

    Sto lat, sto lat! Jesli nic nie pomylilam to dzis Twoje urodziny. Kwiatów, ptaków, słonca na niebie i radosci w sercu…..

  2. marikodzi pisze:

    fajne są takie prywatne rytuały :):):) ja również pozdrawiam

  3. what a beautiful bundle of lily of the valley. They have such a heavenly scent.
    patty

  4. […] tak, Lucyna dobrze pamiętała – 23 maja obchodziłam urodziny. Niestety nie wypadły tak, jak sobie to […]

  5. Nice blog! Beautiful photos!

Leave a Reply