Feed on
Posts
Comments

Tak, zaniedbałam mój Schowek. Przyznaję. Tak, zaniedbałam znajomych i przyjaciół. Szczerze żałuję, zwierzaki spogladają na mnie z wyrzutem, niedopieszczone. Nie przeczę. Tak, moja skrzynka mailowa pęka w szwach, Flickr leży odłogiem, a czytnik kanałów RSS niedługo wybuchnie. Moja wina.

.

Jest ku temu jednak poważny powód – mam mocne alibi i wspaniałe usprawiedliwienie.

.

Przeprowadzka zbliża się wielkimi krokami – póki co jednak – należy wykończyć miejsce zamieszkania :)

Oto jakimi „robótkami” zajmowałam się ostatnio :)

babi1.jpg

babi2.jpg

Cały dwutygodniowy urlop spędziliśmy na pracy, chwilami dość ciężkiej.

Niniejszym dodaję do Schowka nową kategorię – „Dom” :)
Trzymajcie kciuki, żebysmy zdążyli na czas :) Przeprowadzka zbliża się naprawdę wielkimi krokami :)

.

Yes, I neglected my Schowek. Yes, I neglected my friends and relatives. I truly regret – my animals looks at me reproachfully. I don’t deny it. I admit, my mailbox is overloaded, my Flickr lies fallow, and my feed reader is near exploding. Yes, it’s my fault.
But I have weighty reason and great alibi.

.

Our removal approaches, and for now – we have to finish work in our new flat. Those are „crafts” which I make lately :) Whole 2 week holidays we spent on hard work. Keep your fingers crossed, because time passing by and our moving day is soon – we have to make it all on time! I added new category on my blog – it’s „Dom” (it’s „Home” in Polish).

Podobne wpisy:

 

16 Responses to “Robótki innego rodzaju :) / Other kinds of crafts :)”

  1. Ania pisze:

    GRATULACJE! My przeprowadzkę przeżywaliśmy w kwietniu i do tej pory walczymy z pudłami i układaniem różnych rzeczy… :)

  2. Krysia pisze:

    O rany Miszel!:)A wiesz, ze mi się śniłaś wczoraj?Powodzenia, powodzenia!!!Musimy się spotkać:)

  3. No, nareszcie wyszłaś z tą informacją na światło dzienne i można Ci oficjalnie kibicować! *^v^*
    Pamiętam siebie pośród takiej sterty gruzu, kiedy wybijaliśmy naszą ścianę do kuchni, tylko ja nie miałam cegły ale beton i pręty zbrojeniowe. Ukrainiec z młotem pneumatycznym to rozbijał! ^^

  4. senmara pisze:

    Nie rozpędzaj się, bo go rozbierzesz całkowicie :P Pamiętaj: kawałek dachu musi zostać

  5. rozella pisze:

    Trzymam moocno kciuki i wiem, ze dasz radę. TYle szczęscia przed Tobą , ze z pewnoscią nie trzeba Cię mobilizować. Pozdrawiam bardzo serdecznie.

  6. mamoon pisze:

    no wiesz – tak popsuć ścianę ;)

  7. Valentine pisze:

    Super! Gratulacje ;-) Fajny czas przed Wami – urządzanie, przeprowadzka ;D

  8. bergamotka pisze:

    Miszelko,bardzo do twarzy ci w dresikach i maseczce na twarzy :D
    ale dziewczyny mają rację – zostaw kilka ścian. przydadzą się hihi

  9. Marjolein pisze:

    Oh my gosh girl..that really is a totally different kind of craft! Looks like a lot of work!! Good luck with all of it, hope your move will go like expected and I wish you lots of love and luck in your new home!

  10. artdeco pisze:

    wspolczuje balaganu; my rozbijalismy tez sciane, ale tutejsze budownictwo to obraza profesji, sciany sa z drewnianych belek obitych plytami gipsowymi. Wszystko bylo w bialym pyle, ale przynajmniej gruz do wyrzucenia byl lzejszy :)

  11. Je@net. pisze:

    Wow Michelle…..what a job!!
    Good luck with all the work and I’m sure it will be a lovely home!! Can’t wait to see some pics when you’re finished!!

  12. renny pisze:

    O-ho-ho! Ni to miałaś pełne ręce roboty… Podziwiam :)

  13. Ewa pisze:

    Byłam tam i to widziałam. Teraz wygląda tam całkiem inaczej… :) :) :)

  14. kasieńka pisze:

    To się Miszelka wyżyła :) Ja czekam z niecierpliwością na finał i pierwsze spotkanie craftowe w tym miejscu ;) :*

  15. Ania pisze:

    Miśka! Ty dresiaro! Może byś się tak w robocie pojawiła w takiej kreacji??

  16. radek pisze:

    widze miszel ze zdrowy sport uprawiasz,ostatnio czytalem ze trzeba palac kultury w warszawie rozebrac:)

Leave a Reply