Feed on
Posts
Comments

Jak już wiecie, Schowek nie przeszedł do następnego etapu konkursu. Oczywiście początkowo byłam nieco zawiedziona, ale ogólnie – nie przeżyłam tego jakoś strasznie ;) Bardzo dziękuję Wam za wsparcie mojego bloga i Wasze smsy :)

.Tyle się ostatnio dzieje, trudno to ogarnąć. Mam kryzys, jakoś mi się tak nie układa za bardzo ostatnio, na szczęście książki i robótki skutecznie pocieszają i odciągają myśli od smutków.

.

Ostatnio wokół mnie pełno jest dzieci. Moje przyjaciółki i znajome albo właśnie są w ciąży, albo urodziły, albo starają się o dziecko – ewentualnie szykują do ślubu :) Wcale się zatem nie zdziwiłam, gdy kolega z pracy poprosił mnie o zrobienie scrapowego albumu – o dzieciach :) To było niesamowite – jak zaglądanie przez okno do obcego domu, przyglądanie się życiu nie całkiem znajomej rodziny.

p1220001 p1220002

p1220003

As you know, Schowek is not taking part in next stage of Contest. Of course, firstly I was a little bit disappointed, but generally – I wasn’t in despair :) I’m so thankful for all your support and sms messages.
Many things changed lately and many things are going on, it’s hard to control it. I have some kind of  crisis – things goes wrong somehow. But my crafts and nbooks are keeping me away from bad thoughts and really can cheer me up.

.

I’m surrounded by babies lately. My friends and relatives are pregnant now, or they’ve just gave birth, or they traying to be pregnant :) – and some of them are preparing to wedding right now :) So I wasn’t surprised, when my workmate ask me to make scrapbooking album about babies :) It was nice and incredible – like take a peek to house through the window and to watch some strangers’ family life.

Podobne wpisy:

 

10 Responses to “Scrapbooking i smutki / Scrapbooking and sorrows”

  1. bergamotka pisze:

    oj maleńka, nie smutkuj się. ściskam cię mocno na pocieszenie :friends:

  2. Nie smuć się, pomyśl, że to szaleństwo – w kategorii „Moje pasje” znalazły się dwa blogi o stanikach!… Kompletne nieporozumienie! *^v^*

  3. Gosiata pisze:

    Eh, tak naprawdę to jest całkiem dobry czas dla smutków i różnych takich.. Zawsze można powiedzieć sobie, że to wszystko wina zimy i braku światła. I spokojnie czekać na lepsze dni ;-)

  4. Olek pisze:

    Nie smuć się kochana, Twój blog nie powinien być rozrywką masową. Stanik potrafi każda założyć, a zrobić album scrapkowy mało która :) A życiowe smutki pojawiają się po to, aby można je było bez wyrzutów sumienia zapić czekoladą!

  5. Bielawski pisze:

    A mnie się i tak Twój blog bardzo podoba. Nie uwierzysz, wczoraj zrobiłem córce pierwszy raz w życiu kolczyki. Będziesz miała niedługo konkurencję w mojej osobie :):):) Pozdrawiam i głowa do góry!!!

  6. Valentine pisze:

    Przytulam i odpędzam smutki. Pomyśl, że wiosna tuż, tuż ;-)

  7. rozella pisze:

    Nie martw się, zobacz ile osob CIę odwiedza tutaj. Bardzo lubię Twojego bloga, jest taki szczery i spontaniczny jak Ty. Tak trzymaj Miszelko……

  8. masrych pisze:

    Kochana Michelle! Nie martw się! W życiu każdego człowieka bywają gorsze dni, czasem tygodnie, ale zawsze „po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój”. Na pewno za tym zakrętem kryje się coś pięknego i wspaniałego. Ściskam gorąco i zapraszam na Antoninek na herbatkę… i spotkanie z moją córcią (to tak a propos dzieci – one zawsze poprawiają humor, odganiają smutki)!
    Ps. albumik przesłodki!

  9. Je@net. pisze:

    He girl….I had a flu, again and finally feeling better!
    What a beautiful baby project, love it. It’s soooo cute!

  10. funky-martita pisze:

    piękny albumik… a znając Twój stosunek do dzieciaczków domyślam się, że robienie go poprawił Ci humor… mam nadzieję, że na długo :*

Leave a Reply