Feed on
Posts
Comments

W wymianie wędrownymi art żurnalami White album Agnieszki Anny był tym, którego się obawiałam. A już gdy została wykorzystana jedna z nielicznych piosenek Beatless’ów którą mogłabym określić jako moją (Michelle, oczywiście) to w ogóle padła na mnie blady strach :)
Ostatecznie jednak jakoś szybko poszło, zdecydowałam się na Let it be – a że dość pokrętnie kilka wersów skojarzyło mi się z In my darkest hour Megadethu (wiem, dalekie mam skojarzenia :) popłynęłam na fali weny i wyszło mi – tak:

(przód)

(wnętrze)

(tył)

In our robin art journals Agnieszka Anna‚s White album was that one which I was afraid of. W wymianie wędrownymi art żurnalami Biały album Agnieszki Anny był tym, którego się obawiałam. And when one of the few Beatless’ songs which I could call „mine” was used by previous participant, fear fell on me :) Finally it wasn’t that bad. I decided to intrepret Let it be, and weird thing – few sentences reminded me Megadeth’s song In my darkest hour. So, inspiration came over me and this is my song in White album.

Podobne wpisy:

 

4 Responses to “Biały album / White album”

  1. marysza pisze:

    kurcze jaka fajna wymianka! twoja praca jest przesliczna.. ja zawsze mam problem z takimi monochromatycznymi pracami! :D

  2. elpimpi pisze:

    WOW!!! REWELACJA! NIESAMOWITY wpis! Cudowne wykonanie! :-)

  3. lin_ka1 pisze:

    mnie przyszła do głowy myśl, że ten album winien nosić nazwę „zamglonego”

  4. coco.nut pisze:

    przecudny ten wpis!!!

Leave a Reply