Feed on
Posts
Comments

Stale sobie wspominam mój króciutki, ale intensywny pobyt nad morzem. Było poszukiwanie rybackich łodzi  (odnalazły się w Kątach Rybackich – swoja droga jaka to urocza nazwa!)…

…przyglądanie się morskim stworkom…

…zbieranie skarbów wyrzuconych na brzeg…

…zabawy w piasku…

…i znalazła się nawet chwila na wymarzone szydełkowanie na plaży.

Zastanawiam się poważnie, czy nie uciec i osiąść w chatynce przy brzegu i zarabiać szyciem sieci tudzież zbieraniem bursztynów :D Wyobrażacie sobie sieci szydełkowane z kolorowej włóczki? :)

I’m stil thinking about my short trip to the seaside. I’ve searched for the fishermen’s boats (I finally found them in Kąty Rybackie), I admired sea creatures and looked for the treasures left on the beach, I drew on the wet sand and I even crocheted on the beach!
Now I think about living in small log cabin at the seashore and earning money by repairing net and gathering ambers :D Do you imagin nets crocheted with colourful yarn? :)

Podobne wpisy:

 

2 Responses to “Nad morzem / On the sea shore”

  1. Krysia pisze:

    Oczywiście, ze tak!!!Poproszę w okolice Trójmiasta:)
    Ale swoją drogą ciężko sobie wyobrazić Twoją przeprowadzkę z Poznania…:)całuski

  2. Jaszmurka pisze:

    Ależ Ci zazdroszczę! Nawet tak intensywnego pobytu. Takie kolorowe sieci to by był dopiero hit! :D

Leave a Reply