Miszelkowy schowek

Odrobina wody / A bit of water

24 lipca 2010 18:19, autor: michelle

Nie należę do wspaniałych pływaków, ale jednak w upały tęskniłam za wodą. Wystarczyłoby mi jej tyle tylko, żeby posiedzieć przy niej, popatrzeć na fale, wdychać zapach wodorostów i mułu. A że nie miałam możliwości wybrania się  nad jezioro, więc zrealizowałam swój dawny plan – założyć oczko wodne w ogrodzie. Może oczkiem wodnym bym tego nie nazwała, ale jest to tyci stawek. Gliniana dzieża wyszukana w Czaczu, otoczaki przywiezione przez przyjaciółkę z jakiejś eskapady, do tego strzałka wodna, mini tatarak, sit i pięciornik błotny – i voilà!

Tycie oczko wodne

I’m not a great swimmer, but during hot days I missed water. Just to look at, to breath mud fragrance and watch waves. I hadn’t possibility to go to lakeshore, so I realized my old plan – to make a pond in my small garden. Pond is to big word – it’s a tiny pond – a wee rather. So – earthenware kneading-trough, pebbles which my friend bought me from her travel, arrowhead, calamus, juncus and Purple Marshlocks – and voilà!

Tycie oczko wodne

Kategorie: Ogród | Komentarzy: 8 »

Na półmetku / In the middle

15 maja 2010 20:00, autor: michelle

To już połowa maja – połowa wyzwania! Zajęcie na dziś to…

v

…sztuka ogrodnicza :) Posadziłam w ogródku kolejną różę – naprzeciw okna, żeby lepiej móc ją podziwiać, kiedy zakwitnie.

W ogrodzie

Cymbalaria wylądowała na grządce w półcieniu, a szczypiorek – tuż koło szałwii.

W ogrodzie

Ostatnie bratki trafiły do koszyka…

W ogrodzie

…a tuż przed zmrokiem starczyło czasu by nacieszyć się ostatnimi narcyzami i przekwitającą już magnolią…

W ogrodzie W ogrodzie

…podziwiać serduszkę w pełnym rozkwicie i krople deszczu na liściach orlika.

W ogrodzie W ogrodzie

.
It’s half of May – it’s also half of my challenge :) Art for today is… art of gardening! I planted rose, and cymbalaria, I situated Chives near the sage. Last pansies are in basket, and also I was able to admire last daffodils and magnolia’s flower, Dicentra spectabilis and rain drops on Columbine’s leaves.

Sztuka codziennie

Kategorie: Challenge i konkursy, Ogród | Komentarzy: 4 »

Ogrodowe prace / Garden works

28 marca 2010 20:34, autor: michelle

Wiosną najmilej spędzać czas w ogrodzie. Spacerując po ścieżkach z konewką i podlewając roślinki…

Wee garden

…zwożąc kamienie na skalniak…

Wee garden

Można przysiąść na moment w spokojnym zakątku ogrodu…

Wee garden

…i odsapnąć, podziwiając kwiaty :)

Wee garden

Kiedy w zeszłym roku zimą natknęłam się w sieci na wee garden, wiedziałam, że to będzie wspaniała zabawa. Nie wiedziałam, że aż tak wspaniała :)
Mój pierwszy tyci ogródek jest gotowy, a ja już planuję kolejny :)

Wee garden

Wee garden

.
At spring it’s great to spend time in the garden. Watering plants, building rockery or sitting in peaceful garden corner and admiring flowers. :)
When I’ve found wee garden last year winter, I knew that it would be great fun! But it is even better! My first wee garden is ready now, and I’m already planning next one!

Kategorie: Ogród | Komentarzy: 15 »

Niezbite dowody / Hard evidences

1 marca 2010 06:38, autor: michelle

W ostatnim czasie odbyłam kilka rozmów na temat wiosny. Musiałam przekonywać, że tak, wiosna będzie w tym roku, i to już niedługo, nie, nie będzie wiecznej zimy :)
Oczywiście moje własne przeczucia, fakt że Ola kłaczy niemożebnie zwiastując wiosnę, a sikorki rozpoczęły gody może nie przekonać każdego, ale po zeszłym weekendzie mam niezbite dowody. Proszę:

To za mało? No to może to:

Nie? A tych dwoje?

No tego już nikt nie może zignorować:

…i dorzucę jeszcze to. Chyba już nie ma niedowiarków? :)

Oczywiście, pewnie spadnie jeszcze śnieg i będą przymrozki, ale tak to właśnie jest. Taka jest kolej rzeczy, ale wiosna jest już tuż, tuż!

.
Last time I had a few talks about spring. I had to argument, that spring will come and there won’t be an eterenal winter. Now I have hard evidences. Just look :) Of course there will be snow and ground-frosts, but spring is hard by!

Kategorie: Ogród | Komentarzy: 5 »

Kot i migdałek / Cat and a flowering almond

17 lutego 2010 22:15, autor: michelle

Dziś postanowiłam uczcić Międzynarodowy Dzień Kota wykonaniem jeszcze jednego scrapa z Niną w roli głównej. Sięgnąwszy jednak do pudełka ze zdjęciami „do scrapowania” wyciągnęłam jako pierwszą kopertę opatrzoną wdzięczną etykietka Ogród. Wysunęła się z niej fotka, która sprawiła, że na kilka dobrych minut zapomniałam i o kocie i o rzeczywistości w ogóle.

Prunus triloba

Ostatecznie więc Nina dostała w prezencie puszkę, która zgodnie z regułami przysługuje jej tylko w weekendy, ja natomiast sprawiłam sobie kolejną stronę w moim ogrodowym albumie.


.

Today I wanted to celebrate International Cat Day with making new layout with my Nina photo. But when I tried to choose a photograph, from my box with „photos to scrap” other photo fell out from an envelope with „Garden” label. So for a few minute I forgot about cat and about reality at all.
Finally Nina get as a gift tin of her beloved food (which she normally received only at weekends), and I get next page in my garden album.

Kategorie: Ogród, Scrapbooking | Komentarzy: 3 »

52Q-39

30 września 2009 07:12, autor: michelle

52Q – 39
Q – what brings me joy?
Najwięcej radości sprawiają mi najprostsze, drobne przyjemności. Mruczenie kota, światło lampy na stronach książki, rozkwitłe słoneczniki, skrzypienie mojego roweru, gdy jadę do pracy, słońce na twarzy, smak herbaty z miodem…i wiele innych. Zwykłe, proste, codzienne rzeczy. Nie trzeba wyjeżdżać daleko by przeżyć przygodę i odkrywać cuda. Trzeba tylko uważnie patrzeć i czuć :)

.

Paulo Coelho napisał kiedyś: „Rzeczy proste są najbardziej niezwykłe i tylko mędrcy potrafią je pojąć.”

Nie jestem mędrcem, ale staram się doceniać to co mam i ze wszystkich sił być wdzięczna.

52Q - 39

What brings me joy? Life simple pleasures. Purring cat, lamp’s light on book’s pages, flowers in bloom, funny sounds of my old bicycle when I go to work, sunshine on my face, taste of tea with honey… The most simpliest and common life’s pleasures.

Paulo Coelho wrote „It’s the simple things in life that are the most extraordinary; only wise men are able to understand them”. I’m not the wise man, but I cherish all those simple things.

P9290003

A jeśli przy tym jesteśmy to zobaczcie co ucieszyło mnie wczoraj, gdy wróciłam z pracy. Deszcz przestał padać i mogłam posadzić stokrotki, które dostałam w prezencie od Ani. A na grządkach, po deszczu, mokre szaleństwo :) Zakwitły nagietki – które kiedyś wykiełkowały w ciągu jednej nocy, ale potem lekko przyhamowały :) Kwitną słoneczniki – siejąc je na działce na grządkach, kilka nasion wrzuciłam do doniczek. Gdy założyliśmy ogródek, przesadziłam małe roślinki do ziemi – nie licząc zbytnio na pomyślny efekt tego zabiegu. A tu proszę, są większe ode mnie!

Hortensja która kwitnie w kącie ogródka, to mały krzaczek który kupiłam w okolicach Wielkanocy jako ozdobę świątecznego stołu. A zimowity kwitną tuż koło kwitnącego stale różanecznika :)

Nagietki - Marigolds Słoneczniki - Sunflowers

Hortensja - Hydrangea Zimowity - Colchicums

And if we talking about joy – look what brought me joy yesterday! Rain stopped and I’ve planted daisies – gift from Ania. Marigolds started to bloom – they sprouted in one night, although later they were rather lazy in growing :) Sunflowers are bigger than me – although I planted them very late, and replanted them from pots. Hydrangea is flourish – and I bough it during Easter, as decoration of a table :) And colchicums are blooming next to rhododendron, which is still blooming too :)

Kategorie: 52Q, Ogród, Scrapbooking | Komentarzy: 2 »

« Poprzednie wpisy

  • [Home]
  • [O mnie]
  • [Ogródek]
  • [Stadko]
  • [Zdjęcia]
  • [Kontakt]

Inspiracje

Tu bywam

Tu zaglądam

Zaprzyjaźnione blogi

Kategorie

Najnowsze komentarze

Archiwa