
16 maj 2008 12:18, autor:

michelle
Zaczęło się od koralików. Potrzebne były czarno-białe korale.
No to proszę :)

Do korali przydałyby się dopasowane kolczyki. Ależ proszę bardzo :)

Kolczyki okazały się zbyt strojne i przyciągające uwagę, by nosić je jednocześnie z koralikami. W takim razie przydałoby się do nich coś dopasowanego, ale skromniejszego. Z kolei w takim razie do korali przydałoby się jeszcze coś do kompletu. Może być bransoletka…
Ależ proszę bardzo :)
Cały komplet - korale, bransoletka, kolczyki i wisiorek - prezentuje się następująco.

Everything started from beads. I needed black and white string of beads.
Here they are :)
Then - it could be great to have earrings to this beads.
So - I made them.
It turned out, that earrings are too “rich”, so I need something quite simplier to a set. From the other hand I needed something else to a beads - maybe bracelet?
Ok, so be it :)
All set is done - string of beads, simple neclace, earring and a bracelet :)
Kategorie: Biżuteria, Robótki |
Brak komentarzy

13 kwiecień 2008 19:48, autor:

michelle
Kolejną częścią mojego “Podaj dalej” było przygotowanie paczuszki dla Jeanet.
Zaczęłam od zrobienia prostego kompletu biżuterii…

…który wspaniale mieści się w pelargoniowym pudełeczku, które pokazywałam już wcześniej.

Ponieważ moja fascynacja laleczkami Dotee nie słabnie, zrobiłam kolejną Dotee specjalnie dla Jeanet.


Potem uszyłam jeszcze małą torebeczkę, żeby móc zapakować do niej wszystkie drobiazgi.

Do mojej paczuszki dołożyłam też kilka rzeczy, które mogą się przydać do scrapbookingu czy innej twórczości, a także - ozdobiony decoupage’owo słoiczek pełen suszonych grzybów. Grzyby dlatego, że podczas korespondencji z Jeanet okazało się, że w Holandii nie ma zwyczaju jesiennych grzybobrań. A więc to taki polski, kulinarny akcent :)

Wcześniej, jeszcze przed “Podaj dalej” umawiałyśmy się z Jeanet na tzw. “photoswap”. Fotowymiana polega na tym, że przesłałyśmy sobie nawzajem wybrane zdjęcia w wersji elektronicznej. Potem, każda z nas miała wydrukować lub wywołać odebrane zdjęcia, a następnie wykonać scrapowy layout z ich wykorzystaniem. Po nadaniu i odebraniu przesyłek, każda z nas będzie miała swoje zdjęcia w layoucie wykonanym przez koleżankę :) To moja część naszej wymiany:


Wszystko to opisała także Jeanet, na swoim blogu w tym wpisie.
.
Next part of my “Pay it forward” was making some gifts for Jeanet.
I started from making simple and elegant set of jewellery,which perfectly fits to my geranium wooden box, which I made lately. I’m stil in love with Dotee dolls, so I sewn one especially for Jeanet. Also, I made small bag for all that stuff. I added few craft supplies, and jar decorated with decoupage technique. The jar is full of dried mushrooms, because Jeanet told me, that in her country there is no tradition of picking mushrooms at the autumn. So it’s polish and culinary accent :)
Some time ago (before “Pay it forward”) Jeanet and me decided to make a photoswap. We sent photos by e-mails to each other. Then, I made a scrapbooking layout using Jeanet’s photos, and she will make one using my photos. It was great fun to do that, and you can see results of it! I hope that Jeanet likes my surprise, you can see it on her blog here.
Kategorie: Biżuteria, Swap, Scrapbooking, Decoupage, Szycie, Robótki |
Komentarzy: 4

4 marzec 2008 22:47, autor:

michelle
Znowu w czerni - lawa i elementy posrebrzane.

New jewellery in black…
Kategorie: Biżuteria, Robótki |
1 komentarz

28 grudzień 2007 15:29, autor:

michelle
Dawno nie prezentowałam żadnej biżuterii, czas więc to nadrobić :)

I didn’t present any jewellery for a long time, so it’s time to catch up with it :)
Kategorie: Biżuteria, Robótki |
Brak komentarzy

28 listopad 2007 09:12, autor:

michelle
Kilka ostatnich dni było dla mnie dość trudnych.
W niedzielę miałam imieniny (później pokażę, jakie dostałam prezenty), niestety spędziłam je kaszląc, kwękając i zużywając tony chusteczek :) Wierzę w “babcine” sposoby leczenia. Napar z kwiatów czarnego bzu, uzbieranych własnoręcznie latem, sok z owoców czarnego bzu robiony własnoręcznie jesienią, herbata z miodem i dużo czosnku… To postawi mnie na nogi, mam nadzieję :)
.
Last few days were hard for me. I had a name-day on Sunday, but I spent it coughing, groumbling and using tones of handkerchiefs. I believe in old, “granma’s” way of treatments. Brew of Elderberry flowers (which I picked and dried in the Spring), Elderberry fruit juice (which I prepared at the Autumn), tea with honey and lot of garlic… It will pull me through, I hope :)
.
Na koniec - jeszcze trochę biżuterii, także wystawionej na aukcji charytatywnej.
.
At the end - one more jewellery set. I call it “honey-like”, and it’s on charity auction here.

Kategorie: Biżuteria, Robótki, Z życia wzięte |
1 komentarz

23 listopad 2007 12:18, autor:

michelle
To jedna z pierwszych zrobionych przeze mnie bransoletek… W komplecie do niej zrobiłam także kolczyki.

Ostatnio postanowiłam wesprzeć pewną charytatywną inicjatywę i na ten cel właśnie przeznaczyłam mój komplecik. Jeśli ktoś chciałby mieć go na własność, a jednocześnie pomóc Dagmarze - można kupić go tutaj.
.
I don’t know if you remember one of my first bracelets… I made earrings in the same style.
Lately I decided to support some charity project, and I granted this jewellery set. If somebody would like to have it and simultaneously help Dagmara, you can buy it here, on polish auction site.
Kategorie: Biżuteria, Robótki |
1 komentarz