Feed on
Posts
Comments

Category Archive for 'Scrapbooking'

…to temat majowego, wiosennego wyzwania w UHK Gallery :) Może się przyłączycie?
U mnie – zielona trawka to między innymi ulubione miejsce na szydełkowanie :) Nie ma milszego sposobu na upały, niż patchwork rozłożony na trawniku w cieniu budynku, kot i pies obok, kosz pełen włóczek i szydełko :)

…it’s May theme for UHK Gallery challenge:) Maybe you will join?
For me – green grass is (among other things) favourite place to crochet :) There’s no better way to spend summer hot days than patchwork spread out on the lawn in the shade of a building, the cat and the dog close to me and my basket full of yarns and crochet hook :)
A na koniec – jeszcze trochę zieleni i bieli z mojego ogródka :)



And bit of green and white from my garden :)

Notes

Zaprzyjaźniony sklep Stonogi.pl przeniósł się do nowego, imponującego lokum, a parapetówka została połączona z comiesięcznym spotkaniem Koła Gospodyń Miejskich i Podmiejskich :) O samym spotkaniu więcej tutaj, a tymczasem pokażę notes zrobiony na spotkaniu.
Stonogi zafundowały każdej uczestniczce zestaw do zrobienia notesu – kartki, papiery, bazę na okładkę, wstążeczki.
Uwielbiam takie wyzwania – zestaw który trafił się mnie nie był tym upatrzonym, ale i tak byłam bardzo zadowolona z efektu.

Zielone i czerwone papiery, odrobina dekoracyjnej taśmy i czerwona sprężynka do bindowania…

…dodałam nawet ręcznie wycięte zakładki wklejane na niektóre strony.

Kojarzy mi się z zapiśnikiem na zdrowe przepisy kulinarne lub eko pomysły.

W dodatku wygrałam konkurs i dostałam nagrodę – zestaw papierów Basic Grey :)

Our amicable Stonogi.pl store moved to the new place – house-warming party was combined with monthly meeting of our scrapping group of friends. You can see some photos of the party here,

During meeting we received lovely kits for making a notes. Each kit contained base for covers, patterned papers and ribbons. I love challenges like that – kit which I received wasn’t that one ai wanted to have (in turquoise) but I was happy with final effect.

I think it’s great for healthy receipes or eko friendly ideas.

I even won in the contest and received also a prize – Basic Grey white paper pad.

Tags:

Do rzeczy / To things

Znacie na pewno powiedzenie, że najważniejsze w życiu rzeczy nie są rzeczami. Nie da się jednak ukryć, że istnieją przedmioty do których się przywiązujemy, które mają duszę, o których marzymy i z którymi nie możemy się rozstać.

Takie rzeczowe wyzwanie rzuciłam na blogu Craftypantek – a sama z tej okazji upamiętniłam część ulubionych przedmiotów w mini albumiku zrobionymz 2 papierowych torebek, zszytych ze sobą, pomazianych gesso i postemplowanych Distressami.

Całość zamyka się na na mój ukochany sznureczek Divine Twine (albo Baker’s twine) który sprowadziła nam nieoceniona Ada ze Scrappo. Do tego kilka ćwieków i mój albumik gotowy :)

W albumie znalazły się fotki najulubieńszych przedmiotów – pamiętnika i organizerów, roweru…

…autka i maszyny do szycia…

oraz moich ukochanych staroci i narzędzi ogrodniczych.


Tu jeszcze tył albumiku.

A Wy, na pewno macie ulubione przedmioty? Jakie? co lubicie? Na pewno jest  coś „na rzeczy” :)

 

You know that saying: “The most important things in life aren’t things.” However, it is obvious, that there are items which have soul, of which we dream, and which we can’t live without. This kind of challenge I create at Craftypantki’s blog – and I’ve made mini album about my favorite items. I made it ​​from two paper bags, stitched together, painted with gesso and stamped with Distress Inks. It’s closed with Baker’s Twine from Scrappo and has few brads inside.
And what kind of things you like the most? Maybe you will join our challenge?

Tags:

Kremowy / Cream

…jest UHKowy kit Creme de la Creme, przygotowany z okazji urodzin sklepu :)
Muszę powiedzieć, że bardzo miło mi się z nim pracowało. Powstały przy tej okazji:
tag

scrap (dawno nie robiłam LO 30×30, cudnie było do tego wrócić! – tekst nieco niewidoczny, wycięty ze starej książki „tymczasem ja”)

i crème de la crème czyli albumik na imieniny Guriany – prezent nieco spóźniony, ale za to podsumowujący nasze wypady na pchli targ do Starej Rzeźni, gdzie w każdą drugą sobotę miesiąca do spółki z Cynką oddajemy się nałogowemu przebieraniu w starociach i kupowaniu żelastwa :)

Albumik powstał na bazie torebeczek z szarego papieru, zszytych razem i zagiętych przy grzbiecie – ten patent strasznie przypadł mi do gustu i na pewno nie raz jeszcze go wykorzystam.

Cream is a colour of UHK GAllery scrapbooking kit Creme de la Creme, prepared as a celebration of store’s birthday :)
I have to say, that it was great to work with it. I made a tag, then – scrapbooking layout – it was long time when I last did 30×30 lo – and it was great to do it again Text is rather small, cause I cut it from the book – but it says „in the meantime” :)
Also I made album for my friend Guriana – it’s album about our tradition – at second Saturday of each month we go with Cynka the flea market and buy antiques and metal parts :) I made my album using paper bags folded and sewed together. I discovered this way of binding and I will use it again for sure!

Tags: , ,

Trudno mi uwierzyć, że to już dziewiętnasty :) To ten moment w grudniu, gdy stwierdzam, ze wpadłam w jakąś dziurę czasoprzestrzenna i w ogóle nie mam pojęcia, gdzie podział się czas :) Czy ktoś ukradł początek grudnia? I jakim cudem znowu jestem do tyłu z robotą :) Uszka nie polepione, pierniczki niepolukrowane, dobrze że chociaż okna błyszczą czystością :)
Jak zwykle na ostatni moment wysyłam kartki. Jeśli Wy także nagle obudziłyście się bez wysłanych życzeń – podrzucam niezawodny pomysł na kartkę.
Potrzebna jest baza kartki, 3 rodzaje papieru, wstążka i coś do ozdoby (ćwiek, tekturka, guzik itd).
Z papieru wycinam prostokąt nieco mniejszy niż baza kartki. Z pozostałych dwóch rodzajów papieru wycinam prostokąty o tej samej długości, po czym drę papier w ten sposób, aby prostokąty miały coraz mniejszą szerokość. Przyklejam je jeden na drugim, na końcu dodaję jeszcze wstążkę. Teraz wystarczy dodać jeszcze jeden dekoracyjny element – tekturową śnieżynkę pociągniętą Crackle Paint, ćwiek, guzik, lub stempelek. Można jeszcze obszyć całość na maszynie – i można przyklejać do bazy kartki. Do tego życzenia prosto z serca – i już!

It’s hard to believe, that it’s nineteenth already! It’s that time of December when I start to think, that I’ve lost in some kind of time and space hole. Where is the time? Who stole all December? And how I could be late for God sake? I have so many things to catch up with! Dumpling are not ready yet, gingerbread cookies are not baked. It’s great that I have my windows clean at least!
I used to be late with sending cards. So, if you’re late to, maybe you will find my recipe for cards. You will need to have some cardstock for card base, and three kind of patterned paper. Piece of ribbon and some embelishment.
I cut patterned paper to shape of my card base. Other papers I cut to the same lenght, and I tear paper on the edges to the shorter width, just to have two rectangles – one smaller than the other. I stick them to the first one, I add piuece of ribbon horizontally. Then I add some embelishment at the right side – button, brad, or paper snowflake painted with Crackle paint. I glue it all to my card base. It’s almost done – you just have to write few sentences and warm wishes, put it to the envelope and send!

Tags:

Wrzesień / September

Tyle już lat minęło, od kiedy 1 września musiałam iść na rozpoczęcie roku… Mimo to, zawsze w tym okresie czuję ten specyficzny, miły niepokój i chęć do działania.
Chce mi się gdzieś iść, coś robić. Dekorować pierwsze strony w zeszytach (też to robiłyście?), wdychać zapach nowych kredek i książek, pakować piórnik, stawać przed nowymi wyzwaniami i uczyć czegoś nowego.
Kiedy więc dowiedziałam się o zajęciach Shimelle Learn Something New Everyday – zdecydowałam się od razu.


W czasie zajęć korzystam ze zrobionego w tym celu albumu – zawsze chciałam zrobić sobie album z kopert i właśnie nadarzyła sie okazja. Wpisy są dość osobiste, zatem pokazuję tylko okładkę :)

It’s long time since I had to go to chool at 1st Sptember. In spite of all in this season I feel this particular and pleasant nervousness and willingness to action and new challenges.
I want to go somewehere, to make something. To decorate first pages in notepads (did you make them too?), breathe those lovely smell of new books and crayons, pack things to pencil case and learn something new.
So when I noticed that Shimelle is organising her classes Learn something new everyday I make up my mind in one second.
During classes I’m using this album – I always wanted to make myself envelope album and here it is. My entries are rather personal, so I will show only album cover.

 

A przy okazji – praca przy zeszytach wre. Nie mieściły się w swojej kwaterze głównej, czyli przepastnej starej walizce!

And also – I’m organising Polish edition of Collate: Paper Collaboration. It is called Projekt: zeszyt, which means „Project: Exercise book”. Look, these are all pages which was sent – they started to come out from the old suitcase which I used to collect them!

Older Posts »