Feed on
Posts
Comments

…jest kolejny mój ogródek.

Jest tu i drewniany płotek…

Wee garden

…obrzeżony kamieniami trawnik…

Wee garden

…piaszczysta ścieżka…

Wee garden

…i donica z kwiatami.

Wee garden

A wszystko to na powierzchni nie większej niż rozłożona chustka od nosa, w wiklinowym koszyku.

Wee garden

Ogródek trafił do przemiłej Guriany, która wylosowała go na pewnym spotkaniu… ale o tym następnym razem :)
.
Wee and tiny is my new garden. There’s wooden fence, and green lawn bordered with stones, sandy path and clay flower pot with flowers. And everything in small wicker basket! Guriana received this wee garden – on some great meeting – but that’s another story :)

Podobne wpisy:

 

6 Responses to “Tyci, tyci, tyciusieńki / Tiny, wee and more wee”

  1. shiraja pisze:

    Pięknie wszystko razem skomponowałaś. Najbardziej ‚donica’ z rojnikiem mi się podoba i płotek

  2. Aniarozella pisze:

    Michellko kolejny maleńki i „słodki” ogródek. Pięknie go zaaranżowałaś.

  3. O, taki ogródeczek to nawet mogłabym spróbować sobie zrobić, koszyczkowy! *^v^*

  4. alveaenerle pisze:

    Miszelko, jesteś czarodziejką ogródkową! Jestem pełna podziwu!

  5. dodo pisze:

    o mamo jaki piekny!!! i sa w nim fiołki!!! cudny! pozdrawiam serdecznie :)

  6. […] Miało być jeszcze o spotkaniu, na którym Guriana wylosowała mój tyci ogródek. […]

Leave a Reply