Feed on
Posts
Comments

O świcie / At dawn

I to w dodatku o świcie jesienią, czyli moją ulubiona porą.


Już jej się nie mogę doczekać, tym bardziej że doskwierają mi upały. A jesienią – proszę – mgły nad polami, rosa i te piękne, zgaszone kolory. Świt jesienią jest perłowy, czasem ma kolor gołębich skrzydeł.
Ech, rozmarzyłam się :)

Especially at dawn in the autumn, which is my favorite time. I just cannot stand those heats. And when autumn will come – with fogs over the fields, the dew and the beautiful colors. Dawn at autumn is pearly, sometimes has color of pigeon wings.
Oh, I’m daydreaming :)

Podobne wpisy:

 

6 Responses to “O świcie / At dawn”

  1. Nordstjerna pisze:

    Piękny scrap. Przywraca nadzieję, że to obrzydliwie, ohydnie tropikalne lato już niedługo się skończy i nastaną takie właśnie chłodne, mgliste poranki. Normalne poranki. Oby jak najszybciej…
    Zawsze mówiłam, że nienawidzę upałów, ale w tym roku dotarło do mnie, że nienawidzę lata. No, chyba, że jest chłodne i deszczowe. A Tobie w tym roku jest podwójnie trudno – tym bardziej podziwiam, że masz jeszcze przy tej pogodzie wenę. Może wsparcie duchowe, że nie jesteś wyjątkiem nielubiącym upałów, choć trochę Ci pomoże :)

  2. Karmeleiro pisze:

    Przepiękny scrap, idealnie uchwyciłaś świt, zachowałaś go w papierach i warstwach.

  3. Boei pisze:

    A ja kocham lato, jest moją ulubioną porą roku, i to z wielu powodów:)
    Ale patrząc na Twojego scrapa- również się rozmarzyłam, bo i zdjęcie, i jego oprawa, są zachwycające!
    Pozdrawiam, Michellko:*

  4. jak cudownie oddałaś poezję jesienną…
    ja też czekam bardzo. jesień zawsze była dla mnie porą początków. :)

    a, i jeszcze bardzo mi się „technicznie” podoba ta praca.
    te nieregularne obramowania. i te niuansiki unoszące się we mgle. patrzę i smakuję. cud-miód.

  5. Dunia pisze:

    Też lubię jesień- ale tę wczesną, delikatnie słoneczną.
    Piękny, delikatny, mglisty scrapek :o)

  6. Erita pisze:

    Wspaniały scrap, tak niezwykle oddałaś nutkę jesieni, nie tą słoneczną, skąpaną w złotach, pomarańczach i czerwieni, ani tą pełną brązów przyćmionych deszczem, lecz taką jeszcze senną, wczesną, chłodną… Pięknie :)

Leave a Reply