Konwalie

Kolejny tydzień zapowiada się niestety tak samo nerwowo jak poprzedni, na szczęście cały czas żyję jeszcze wspomnieniami przemiło spędzonego weekendu. Konwalie w pełni kwitnienia – znam pewne miejsce w lesie, gdzie rosną całe połacie tych kwiatów. Jak okiem sięgnąć – pod nogami dywan zielonych liści i wyłaniające się z pomiędzy nich kwiaty, których przepiękny zapach czuć już z daleka. To jeden z moich zwyczajów – zbieram wszystkie konwaliowe bukiety i suszę. Nabierają ślicznego kremowego koloru i stoją w glinianym dzbanku aż do końca zimy. Kiedy mam jej dość i nie mogę już doczekać się wiosny, palę w piecu całą wiązankę – na znak, że teraz kolej na żywe kwiatki.

W każdym razie teraz w mojej sypialni, w granatowym imbryku pyszni się wielki bukiet słodko pachnących kwiatuszków. Przesyłam Wam ich zapach razem z pozdrowieniami :)

bukiet.jpg

Uwielbiam pelargonie!

Kiedyś bardzo ich nie lubiłam. Wydawały mi się jakieś takie sztywne i sztuczne. Potem zobaczyłam gdzieś pelargonie angielskie… i zakochałam sie bez pamięci :) Ostatnio na Rynku Jeżyckim wypatrzyłam to cudo – pelargonię o kwiatach w plamki :) Dołączyła więc do mojej pelargoniowej kolekcji :) Jest przepiękna!

pelargonia.jpg

Mini art journal challenge – week 19

W tym tygodniu tematem była… niespodzianka! Trudno to słowo napisać bez wykrzyknika :) Z jednej strony mojej karty ponaklejałam słowo surprise wypisane różnymi czcionkami – które niespodziewanie mój K. znalazł dla mnie w sieci :) Ponieważ widziałam na kilka scrapbookowych layoutach element koła z journalingiem, a sama takowego nie miałam – narysowałam je i wycięłam, wewnątrz tekst o tym jak lubię niespodzianki i informacja o dwóch najbardziej udanych. Były to akcje w stylu „kto was tak urządził” – malowanie i meblowanie pod nieobecność właścicieli. Jedną z nich zrobiłam Mamie, w czasie gdy była w sanatorium, drugą – Krzyśkowi z okazji walentynek. Uwielbiam robić niespodzianki! Jeszcze jedno – moja karta – niespodziewanie – dzwoni :) Przyczepiłam do niej dzwoneczek, taki który koty noszą przy obróżkach (Ninie się nie spodobał).

p5150001.jpgp5150002.jpg

Here it is – my card for 19 week. Because I saw this motive on many layouts, there is a circle on one side of card. I’ve drawn and cut it, and there is text on it: „Surprises – I love to do them! The best of all surprises I did, were two of them. When my mother was on holiday, I’ve renovated her flat (I’ve painted walls, I’ve bought few new things and furniture). Similar gift I made to my boyfriend on St.Valentine’s Day. It was such fun!”. Surprisingly :) – my card tinkles – ’cause I’ve put my cat’s bell on it!

Weekendowe spotkanie

W weekend WRESZCIE udało mi się spotkać z moją przyjaciółką Anią. Pokrewna dusza, poznana na uczelni, niestety zamieszkuje odległe rejony :) tak więc nie możemy się spotykać tak często, jak byśmy chciały. W każdym razie – udało nam się spotkać. Wieczorne rozmowy, wspólne zakupy, pogaduszki przy herbatce, wędrówki po mieście :) Nareszcie Ania odebrała zrobione dla niej prezenciki, w tym i kolczyki:

kolczyki.jpg

A ja dostałam w prezencie prześliczny kubeczek :) Dziękuję Aniu!

kubek.jpg

Mini art journal challenge – week 18

Temat był krótki – „Natura”, ale niesamowicie „pojemny” i bardzo mi bliski, bo z wykształcenia jestem biologiem – konkretnie botanikiem (zawsze mówiłam o sobie „botanik z zacięciem ogólnym” :) ).
Bardzo długo zastanawiałam sie, jak powinna wyglądać ta karta. Jak na maleńkim skrawku papieru zawrzeć wszystkie uczucia, przeżycia, przemyślenia? Jak opisać zapach konwalii, szorstką sierść konia, poranny śpiew skowronka wysoko w niebie, gdy słońce gładzi mnie po twarzy a wiatr hula po polach? Jak narysować zachwyt na widok pierwszych przebiśniegów, kulących się pod krzakiem, wysypu mniszków na łące, włochatych za młodu liści buka, czy splotów bluszczu na kwitnącej wiśni? Jak krótko zapisać przelotne mgnienia motyli, brzęczenie pszczoły, szorstkość kociego języczka, przypadkowo napotkane w lesie sarny? Ostatecznie zdecydowałam się nie pisać nic :) Nakleiłam jedynie na moją kartę fragment zdjęcia wierzby, które zostało po robieniu wiosennego albumu i zasuszone kwiatki z mojego ogrodu.

natura1.JPG natura2.JPG

Hello Ladies :) I’s my card for this week. I’m biologist, so this prompt was special for me. But unexpectedly I had problem with doing my card, because the prompt was relevant with so many emotions, sensations and things – I wasn’t able to decide, which of them I should describe! At last I’ve decided, that I won’t write journalling at all! I’ve just stuck piece of photo on my card (it’s a willow’s leafs and twigs). On a photo I’ve glued flowers from my garden. On the other side of card I put only word „Nature” in my language.